…nikt nie daje, nie biorąc dwa razy tyle w zamian.

Rodzaj: fantasy
Język: polski [przekład z języka norweskiego - Robert Kędzierski, Anna Krochmal]
Stron: 648
Wydawca: Wydawnictwo Rebis

Witajcie! Niedziela przyszła za wolno i ucieka zbyt szybko. Miałam ambitny plan nadrobić chociaż połowę recenzji książek, które przeczytałam [od początku roku uzbierało się już 14 [!]]. No cóż, przychodzę do was z jedyną nadającą się do publikacji ;) A dzisiaj opowiem o powieści wyjątkowej. Literaturę skandynawską znam nie od dziś, szczególnie kryminały. Jednak kiedy dzięki Portalowi Księgarskiemu miałam okazję zagłębić się w norweskie fantasy, nie mogłam sobie odmówić. Siri Pettersen zadebiutowała „Dzieckiem Odyna” i szturmem weszła na listy must have wielu czytelników. Czy rzeczywiście jej historia jest tak oszałamiająca? Zapraszam na recenzję, a  tymczasem ja biegnę łapać Pokemony ;)

 

Siri Pettersen (ur. 1971), norweska pisarka, projektantka stron internetowych i ilustratorka.  W 2002 roku jej komiks Anti-klimaks wygrał konkurs organizowany przez wydawnictwo Bladkompaniet. W 2013 roku opublikowała powieść Dziecko Odyna – pierwszy tom z cyklu „Krucze pierścienie” – która została uhonorowana norweskimi nagrodami  Fabelprisen i SPROING dla debiutujących autorów.

Pierwszy tom cyklu „Krucze pierścienie”. Oryginalnej sagi fantasy osadzonej na staronordyckim gruncie. Cykl ten ma szansę stać się dla literatury fantasy tym, czym dla kryminału stały się książki Larssona, Nesbo i Läckberg. Wyobraź sobie, że brakuje ci czegoś, co mają wszyscy inni. Czegoś, co stanowi dowód na to, że należysz do tego świata. Czegoś tak ważnego, że bez tego jesteś nikim. Jesteś zarazą. Mitem. Człekiem. Dzikus z Północy kaleczy nożem niemowlę, by ukryć, że dziewczynka urodziła się bez ogona. Gnijący członek Rady desperacko walczy o to, by wywołać wojnę. Ubóstwiany syn z arystokratycznego rodu wyrzeka się własnego dziedzictwa i godzi mieczem w swoich. Mieszkańcy opuszczają swoje domy i gospodarstwa ze strachu przed istotami, których nikt nie widział od tysiąca lat. A rudowłosa, bezogoniasta dziewczyna ucieka, by ratować życie, i nie wie, że to wszystko dzieje się z jej powodu.

Zacznę od tego, że „Dziecko Odyna” to nie jest absolutnie lektura na jedno posiedzenie. I nie chodzi tu tylko o objętość [648 stron robi wrażenie tak czy inaczej], ale głównie o emocje oraz wydarzenia, które trzeba poukładać sobie w głowie. Genialnie wykreowany świat z niespotykaną mi dotąd religią i kulturą. Jestem mocno zaskoczona, jak wysoki poziom trzyma powieść, ponieważ to debiutantka. Jeśli nadal będzie się rozwijać i nie osiądzie na laurach, możemy mieć do czynienia z Georgem R. R. Martinem w spódnicy [absolutnie nie boję się tego przyznać, co więcej mam na to ogromną nadzieję]. A dlaczego tak sądzę? Bo miałam przyjemność czytać autentyczne, mięsiste fantasy. Zdarzały się emocjonalne rozterki, ale jest tego dużo, dużo [DUŻO!] mniej niż u innych autorek tego gatunku, jak chociażby u Ann Bishop, w twórczości której erotyzm i romantyzm leje się strumieniami [uwielbiam ją całym sercem, ale taka jest prawda]. Kurczę, nie jestem w stanie wymienić teraz kobiety, która pisze w surowym stylu. Zawsze wciskają się romantyczne rozkminy [ostatnio czytałam Jadowską i na tym opiera się większa część konceptu powieści]. Także kończąc tę przydługą dygresję – miejcie Siri Petersen na radarze. Główna bohaterka „Dziecka Odyna” jest tajemnicza i bardzo dobrze prowadzona. Z kolejnymi stronami odkrywamy coraz więcej jej sekretów i wiele zachowań zyskuje uzasadnienie. Fabuła porusza niesamowicie ważną kwestię tożsamości, wyobcowania i konfliktów rodzinnych, a to wszystko na tle wielkiej polityki i kultury. Właśnie to, jak krzywdzone są osoby, które nie „wpasowują się w klucz” jest tutaj dobitnie ukazane. Ciekawy wątek polityczny to niewątpliwy plus całości – manipulacja na najwyższym poziomie :) Na kartach poznajemy nie tylko teraźniejsze wydarzenia, ale również historię, zwyczaje i zabobony krainy Ym. Dzięki temu mam wrażenie, że cały świat rusza się, żyje zupełnie niezależnie od wszystkich wydarzeń związanych z Hirką. Autorka czerpie pełnymi garściami z mitologii skandynawskiej, zupełnie nieznanej reszcie świata. Przyzwyczajeni do wersji fantasy tolkienowskiego, tego bardziej słowiańskiego od Sapkowskiego czy brutalnego Martina, Siri Petersen przyzywa swoją innością i nieprzewidywalnością. Ja przepadłam w nim bez reszty.

Dla fanów fantasy jest to pozycja obowiązkowa – swoją złożonością i jakością nie odbiega od innych naprawdę genialnych książek tego gatunku. Już nie mogę się doczekać kolejnych części.

 

„Chciała mu powiedzieć, że dla niej to było jak wyzwolenie, gdy dowiedziała się, że ostateczna odpowiedź nie istnieje. To oznaczało, że nie ma kogoś takiego, kto miałby zawsze rację. Że nikt nie decyduje o jej losie. Los dziecka Odyna nie był ustalony z góry. Sama była własnym losem. Bez rodziców, bez domu i bez boga. Była wolna.”

 

Ocena: 9,5/10

 

Za egzemplarz dziękuję z całego serca Portalowi Księgarskiemu oraz Domowi Wydawniczemu Rebis :)

 

 

 

Filmowa środa #14

Witajcie! Filmowa środa wraca po długim czasie. Nie publikowałam nic z jednego prostego powodu – niewiele oglądałam filmów. Wróciłam do Wentworth, wciągnęłam się w Orange is the New Black, a po drodze obejrzałam nowy sezon Gry o tron. I tak przeleciał mi czerwiec i lipiec. W ostatnim czasie, za sprawą P. – jemu dziękujcie, połknęłam jednak kilka filmów i o nich dzisiaj opowiem. Gotowi? Zapraszam :)

Początkowo byłam mocno nieufna wobec tego filmu. Prawo, polityka i zimna wojna – nie jest to do końca połączenie, które lubię. Prawa mam wystarczająco na studiach, polityką interesuję się w stopniu minimalnym, żeby orientować się w wydarzeniach światowych, a zimna wojna to jeden ze znienawidzonych przeze mnie okresów w historii. W dodatku odstraszał czas – ponad dwie godziny, z tego co pamiętam. Jednak z ręką na sercu przyznaję – wciągnęłam się jak jasne diabli. Nie wiem nawet, kiedy ten czas zleciał. Genialna rola Marka Rylance, który skradł cały show. Piękne zdjęcia i dobre odwzorowanie kontrastu między Stanami Zjednoczonymi i Berlinem w latach 50. Jeśli chcecie obejrzeć coś poważnego i pouczającego – serdecznie polecam. Zaopatrzcie się w dużą ilość popcornu i napojów. 

Moja ocena: 8/10

Średnia ocena filmweb: 7,1/10

Pewnie każdy z was zna Emmę Watson. Nigdy nie spodziewałam się, że zobaczę ją jednak w roli, którą zagrała w Colonii. Świetny, świetny, świetny film! Naprawdę nie mogę sobie wybaczyć, że o nim nie wiedziałam. Jest gorący klimat Chile, straszna tajemnica kolonii na odludzi i plejada postaci, od których włos jeży się na głowie. Nie polecam jednak oglądać wieczorem – ja miałam duży problem, żeby zasnąć. Wywołała też między mną a P. sporą dyskusję na tematy historyczno-moralne. Polecam z całego serca. Ja jeszcze nie raz do niej wrócę. Wielki plus za przecudowne ujęcia. 

Moja ocena: 8/10

Średnia ocena filmweb: 7,1/10

.

21.07 – czwartek

Polsat – 23:25 - Job, czyli ostatnia szara komórka

Fabuła „Joba” koncentruje się wokół losów trzech przyjaciół, których sam reżyser, a zarazem autor scenariusza, nazywa ciepło – gamoniami. Adi nie ma szczęścia do pracodawców i właśnie stracił kolejną posadę, tym razem w chińskim barze. Jego narzeczona załatwia mu rozmowę kwalifikacyjną w pewnej renomowanej firmie. Niestety, „interview” ma się odbyć w języku angielskim, o którym Adi ma niewielkie pojęcie. Pele, mówiący o sobie, że ma czarny pas w poniżaniu, nie może poradzić sobie z egzaminem na prawo jazdy, a Chemik usiłuje wkuć do zbliżającego się egzaminu w czym przeszkadza mu wiecznie ujadający pies sąsiadki.

.

TVN – 21:55 - Truman Show

Truman Burbank (Jim Carrey) mieszka w uroczym nadmorskim miasteczku i wiedzie przeciętne, raczej szczęśliwe życie u boku kochającej żony. To, co dla wielu byłoby nieziszczalnym marzeniem, Truman otrzymał bez specjalnego wysiłku. Właśnie – otrzymał, a nie zdobył, bowiem Truman jest gwiazdą telewizyjnego serialu emitowanego przez 24 godziny na dobę. O każdym jego kroku decyduje wszechwładny reżyser Christof (Ed Harris), od niego zależy nie tylko to, kogo Truman spotka na swej drodze, ale i to, czy danego dnia będzie świecić słońce. Ale nawet on nie przewidział, że wykreowany przez niego bohater zacznie domyślać się istnienia innego świata – spoza telewizyjnego studia.

22.07 – piątek

Polsat – 20:10 - Skarb narodów

Ben Gates (Nicholas Cage) to zapalony poszukiwacz skarbu narodów, o którego walczono już całe wieki temu. Jedyną rzeczą, która mu się udaje, jest odnajdywanie wskazówek i rozwiązywanie zagadek z nimi związanych. Tym sposobem wraz z przyjacielem, Ianem Howem (Sean Bean), odnajduje statek „Charlotte”. Jednak w tym momencie Ian pokazuje swe prawdziwe oblicze i postanawia szukać skarbu na własną rękę poprzez wykradnięcie Deklaracji Niepodległości. Według Bena znajduje się tam kolejna wskazówka informująca o miejscu ukrycia skarbu. Wobec nieugiętej postawy Iana i braku posłuchu u służb FBI Ben również postanawia ukraść cenny dokument, w celu jego… ochrony przed rywalem. Jego sprzymierzeńcem zostaje Riley (Justin Bartha), początkowy wróg Abigail Chase (Diane Kruger), i stary pan Gates (Jon Voight). 

TVN – 20:00 - Harry Potter i Insygnia Śmierci: Część II

Po upadku Ministerstwa Magii Lord Voldemort (Ralph Fiennes) szerzy terror w świecie czarodziejów. Na dodatek wszedł w posiadanie Czarnej Różdżki, jednej z legendarnych Insygniów Śmierci, którą zabrał z grobu Albusa Dumbledore’a (Michael Gambon). Ma ona umożliwić mu zabicie Harry’ego Pottera (Daniel Radcliffe). Ten zaś wraz ze swoimi przyjaciółmi, Ronem (Rupert Grint) i Hermioną (Emma Watson), kontynuuje poszukiwanie horkruksów, które zawierają cząstki duszy Czarnego Pana. Po szaleńczej wyprawie do banku Gringotta udaje im się zdobyć kolejny. Do znalezienia i zniszczenia pozostały już tylko dwa – diadem Roweny Ravenclaw i Nagini, wąż Voldemorta. By odszukać diadem, Harry, Ron i Hermiona muszą wrócić do Hogwartu. Dyrektorem Szkoły Magii i Czarodziejstwa jest teraz Severus Snape (Alan Rickman). To właśnie w Hogwarcie dojdzie do ostatecznego starcia pomiędzy Chłopcem, Który Przeżył, a Czarnym Panem. 

23.07 – sobota

TVP 2 – 23:35 - O czym marzą faceci

Wszystko zaczęło się pewnej nocy w barze u McCoola. Tej nocy lokal tętnił życiem. Za barem stał Randy ( Matt Dillon), a jego brat, prawnik Carl (Paul Reiser) pozostał w nim nawet po zamknięciu. Detektyw Dehling (John Goodman) został wezwany do baru, gdy popełniono w nim morderstwo. Tych mężczyzn połączy ze sobą coś więcej niż to, że znaleźli się na miejscu zbrodni – staną się sobie bliscy za sprawą olśniewająco pięknej młodej kobiety o imieniu Jewel (Liv Tyler) Jewel stanie się spełnieniem ich najskrytszych marzeń. Dla niej gotowi będą wyrzec się wszystkiego, czym do tej pory żyli i zapomnieć o całym bożym świecie. Cena, jaką zapłacą, będzie wysoka, bo Jewel chce więcej , niż mogą jej dać. Jest niczym żywioł, którego nie można okiełzać, wyzwanie, któremu nie sposób stawić czoła…

Polsat – 20:05 - Artur i Minimki 3. Dwa światy

Maltazarowi udaje się uwięzić Artura w krainie Minimków, a sam przedostaje się do świata ludzi. Zły charakter dzięki operacji plastycznej może podszyć się pod postać prawdziwego człowieka i próbuje odnaleźć drogę do domu dziadków. Artur, Selenia i Betamesz nie dają jednak za wygraną i za wszelką cenę starają się powrócić do rzeczywistych rozmiarów, aby powstrzymać Maltazara. Jedynym sposobem na zmianę wzrostu jest zawierający magiczne moce miód Królowej Pszczół. Trójka przyjaciół będzie musiała się jednak pospieszyć, jeżeli chce uchronić swój świat przed zbieraną przez Maltazara armią gigantycznych moskitów. Czasu jest coraz mniej!

.

24.07 – niedziela

TVP1 – 13:20 – Holiday

Iris (Kate Winslet) jest zakochana w mężczyźnie, który właśnie ma poślubić inną. Żyjąca po drugiej stronie kuli ziemskiej, Amanda (Cameron Diaz), dowiaduje się, że człowiek, z którym mieszka był jej niewierny. Dwie kobiety, które nigdy się nie spotkały i mieszkają w odległości ponad 4 000 kilometrów, spotykają się w sieci, na stronie pomagającej aranżować zamianę domów i pod wpływem impulsu wymieniają się miejscami zamieszkania na okres świąt. Iris wprowadza się do domu Amandy w słonecznym Los Angeles, a Amanda przyjeżdża na pokrytą śniegiem angielską wieś. Wkrótce po przybyciu na miejsce przeznaczenia, obie kobiety odnajdują to, czego najmniej się spodziewały: romans. Amanda jest oczarowana przystojnym bratem Iris, Grahamem (Jude Law), natomiast Iris, wiedziona inspiracją legendarnego hollywoodzkiego scenarzysty Arthura (Eli Wallach), leczy swoje złamane serce spotykając się z kompozytorem muzyki filmowej, Milesem (Jack Black).

TVN – 12;10 – Wehikuł czasu

Naukowiec i wynalazca, Aleksander Hartdegen, próbuje udowodnić, że jest możliwa podróż w czasie. Po katastrofie, w której ginie jego narzeczona Emma, Aleksander jest ogarnięty jednym pragnieniem – chce wynaleźć maszynę czasu, by wrócić do dnia tragedii i spróbować zmienić przyszłość. Na następne cztery lata ginie z oczu świata, czym niepokoi swego przyjaciela, Philby’ego i oddaną gospodynię, panią Watchit. Philby i pani Waticht nigdy nie odgadli celu obsesji, jaka zawładnęła Aleksandrem, nie mówiąc już o tym, że nie przypuszczaliby nawet, że cel naukowca zostanie osiągnięty. Kiedy jednak naukowiec cofa się w czasie, poznaje straszliwą prawdę – przeszłości nie da się zmienić. Wobec tego uważa, że przyszłośc przyniesie odpowiedzi na nurtujące go pytania. 

25.07 – poniedziałek

TVP1 – 21:35 - Wszystko będzie dobrze

Pawełek (Adam Werstak) to 12-letni chłopak który, dowiaduje się, że jego chorująca na raka matka umiera. Lekarz mówi chłopakowi, że tylko cud może uratować jej życie. Jest on ministrantem, mocno wierzącym w to, że cuda się zdarzają. Postanawia pobiec do Częstochowy wierząc, że gdy tego dokona, stanie się cud i matka wyzdrowieje. Początkowa próba ucieczki z bratem szybko zostaje udaremniona. Pawełek okłamuje matkę, że wyruszy w podróż z całą pielgrzymką, ale wiedząc, że nie ma dużo czasu, biegnie sam.
W podróży wspiera go mający problem z nadużywaniem alkoholu, nauczyciel wychowania fizycznego (Robert Więckiewicz), który w trosce o własne stanowisko postanawia wyruszyć w długą podróż z chłopcem. Szybko pojawiają się pierwsze problemy…

.

TVN – 8:50 - Kung Fu Panda

Marzeniem Po, wesołej, choć niezdarnej pandy pracującej na co dzień w restauracji z makaronem, jest zostać mistrzem sztuki kung-fu. Jest jednak przekonany, że jego postura i leniwy tryb życia to przeszkody nie do pokonania. Dlatego zarówno Po, jak i cała społeczność są zaskoczeni, gdy dowiadują się, że miś został wybrańcem mającym wypełnić starożytną przepowiednie. Aby tego dokonać, przenosi się do świata kung-fu, gdzie technik walki mają go uczyć legendarni bohaterowie, najlepsi w kolejnych stylach: mistrzyni Tygrysica, mistrz Żuraw, mistrz Modliszka, mistrz Małpa oraz mistrzyni Żmija. Pod okiem trenera Shifu Po uczy się, jak sprawić by słabości stały się mocnymi stronami. Spokojną edukację Po zamierza przerwać bezwzględny lampart Tai Lung, którego celem jest zniszczyć całą dolinę. To właśnie Po będzie musiał się z nim zmierzyć, aby ocalić swoich bliskich i resztę starożytnego świata przed kataklizmem.

26.07 – wtorek

TVP1 – 23:40 - Jasminum

Dziejące się współcześnie „Jasminum” (łacińska nazwa jaśminu) opowiada historię tajemniczą i magiczną, pełną zmysłowych zapachów, wypełnioną szczególnym światłem jakie roztacza wokół siebie miłość. Klasztor, w którym toczy się akcja filmu, nie różniłby się od innych, gdyby nie fakt, że trzech mieszkających tam zakonników posiada pewną niezwykłą cechę. Każdy z nich pachnie innym, owocowym zapachem: jeden czeremchą, drugi czereśnią, a trzeci śliwą, a zapachy te mają szczególne właściwości… Pewnego dnia do klasztoru przyjeżdża młoda konserwatorka malarstwa, która otrzymuje zlecenie odnowienia tamtejszych obrazów. Natasza pojawia się w Jaśminowie wraz ze swoją 5-letnią córką Gienią. Urok i dociekliwość dziewczynki wprowadzają wiele zamętu w spokojne dotąd życie mnichów. W tej historii i ludzie i budynki i zapachy mają swoje tajemnice.

Polsat – 20:10 – Wulkan

Stacje geologiczne rejestrują w Los Angeles wzmożoną aktywność tektoniczną. Wszyscy obawiają się trzęsienia ziemi. Tymczasem to inna katastrofa zagraża Miastu Aniołów – erupcja wulkanu! Śmiercionośny grad kul ognia spada na mieszkańców, z drżącej ziemi wydobywają się opary siarki, lawa zalewa ulice. Burmistrz powołuje sztab kryzysowy. Dowodzi nim doskonały specjalista do zwalczania kataklizmów Mike Roark, w którego rolę wcielił się Tommy Lee Jones zdobywca Oscara za kreacje w filmie „Ścigany”. Przyszłość metropolii leży w jego rękach. 

.

27.07 – środa

TVP1 – 22:30 - Pielgrzym

Około 2 000 kilometrów, to dystans dzielący małą wieś w centrum Polski – Głogowiec, od stolicy Rosji – Moskwy, trasą przez Litwę i Białoruś. Powrót – tym razem przez Ukrainę – to drugie tyle. 4000 km, to odległość jaką wspólnie przez kilka miesięcy, pokonało dwóch mężczyzn. Cel, jaki wyznaczyli sobie pielgrzymi – mężczyźni z przestępczą przeszłością, staje się dla nich możliwością modlitwy i wspólnej drogi. W tej historii ważne stają się też relacje rodzinne. Czy droga do bliskiej osoby może się okazać trudniejsza, niż pielgrzymka z Głogowca do Moskwy?

TVN – 20:55 - Bad Company – Czeski łącznik

Agenci CIA, Gaylord Oakes i Kevin Pope, rozpracowują rosyjski gang, który zamierza sprzedać ładunek nuklearny. Kevin podaje się za Michaela Turnera, sprzedawcę antyków z Pragi i zdobywa zaufanie Adrika Vasa, szefa rosyjkiego gangu. Przedstawia mu Oakesa, jako potencjalnego nabywcę. Na dziewięć dni przed transakcją Kevin zostaje zabity. Szefowie CIA nie chcą rezygnować z rozpoczętej akcji. Jedynym sposobem na jej pozytywne zakończenie jest zaangażowanie do współpracy brata Kevina – bliźniaka Jake’a. Problem w tym, że Jake Hayes nigdy nie pracował dla służb specjalnych. Nawet nie wie, że miał brata. Kevin skończył Harvard i wychowywał się w przybranej rodzinie. Jake nie ma stałej pracy. Zarabia na życie grając w szachy na pieniądze, handlując biletami. Dorywczo jest też disc jockeyem. Jego dziewczyna, Julie, ma dość tej sytuacji. 

Bezsenny poniedziałek z Var #19

Witajcie! Kolejny poniedziałek przed nami. Pogoda nie rozpieszcza ostatnimi dniami – jest chłodno, deszczowo i zupełnie nie wakacyjnie. Większość czasu i tak spędzam w pracy, ale te krótkie wolne chwilę zamiast wykorzystać na spacery i relaks, przeznaczam na uciekanie przed burzą i siedzenie w domu. Jedyną dobrą stroną tej sytuacji jest to, że mam więcej czasu na czytanie i nadrabianie zaległości. Więc zapraszam na cotygodniowy przegląd :)

.

Odkrycie internetowe: 

Blog o Macierzyństwie

.

Najlepsza recenzja przeczytana w tym tygodniu:

Sekret urody Koreanek. Elementarz pielęgnacji – Charlotte Cho -  Rude recenzuje

.

Recenzje książkowe, do których warto zajrzeć:

„Zaginiona dziewczyna” Gillian Flynn - Books Hunter

„Chwile ostateczne” – Marcin GryglikMagiczny świat książki i nie tylko

„Powrót na Wyspę Potępionych” Melissa de la CruzThieving Books

„Przygody smoka Smakosława w Ząbkowicach Śląskich” Agnieszka KorolKsiążka od kuchni

.

Coś ciekawego-książkowego do posłuchania i obejrzenia:

.

Video tygodnia:

.

Bądź na bieżąco – newsy ze świata:

Pan Quinlan z trylogii wampirycznej Guillerma del Toro doczeka się osobnej miniserii komiksowej

Po 5 latach Harlan Coben powraca z nową powieścią o Myronie Bolitarze

W rezydencji Melford Hall odkryto nieznane rysunki Beatrix Potter. Mogły leżeć w książkach nawet sto lat

„Pokémon Go” wpływa na wzrost zainteresowania księgarniami?

Policja znalazła ciało Helen Bailey. Narzeczony ponownie trafił do aresztu

Zmarł węgierski pisarz Péter Esterházy

.

Nietypowe święta:

19 lipca - Dzień Czerwonego Kapturka 

23 lipca - Dzień Włóczykija 

.

Bonus:

Skeeter Davis – The end of the world 

.

.

Co w tym tygodniu zwróciło waszą uwagę? Koniecznie podzielcie się linkami :)

Nie omijaj szczęścia, bo będzie mu smutno.

Rodzaj: literatura obyczajowa
Język: polski
Stron: 576
Wydawca: Wydawnictwo Muza

Witajcie! Mieliście kiedyś tak, że czegoś kompletnie nie znaliście, a kiedy już to ogarnęliście to nie wyobrażacie sobie, jak mogliście bez tego wcześniej żyć? Ja właśnie czegoś takiego doświadczyłam. Kiedy otrzymałam maila z informację o konkursie towarzyszącym premierze powieści Ewy Podsiadły-Natorskiej, stwierdziłam „czemu nie, będzie fajna zabawa”. Jednak dopiero po skończeniu fabuły uświadomiłam sobie, że to wszystko ma o wiele głębszy sens niż z początku myślałam. Jak wiecie, nie jestem fanką literatury kobiecej i szukałam złotej książki, która stanie się objawieniem w mojej biblioteczce i czytelniczym życiu. Czy „Nie omijaj szczęścia” właśnie tym się dla mnie stało? Zapraszam na recenzję :)

 

O Ewie Podsiadły-Natorskiej próżno szukać typowej biografii, jednak daje się dobrze poznać na swoim facebookowym profilu, na który zapraszam. Nie mogę też nie polecić zajrzenia na tymże portalu społecznościowym na stronę Szczęśliwych Polek – dziewczyny, łączmy się! :)

Jeśli już znasz Błękitne Dziewczyny, to w tej książce spotkasz je ponownie. Jeśli ich nie znasz, to najwyższa pora je poznać! Życie Kai Redo wreszcie zaczyna się układać. Znalazła pracę i miłość, a prowadzony przez nią facebookowy profil „Szczęśliwe Polki” cieszy się rosnącą popularnością. Jednak Kaja nie osiada na laurach – wymyśla kolejną akcję i zachęca kobiety do prowadzenia pamiętnika pozytywów, dzięki któremu mogą docenić to, co osiągnęły i dostały od życia. Nawiązuje również współpracę z dużym czasopismem, gdzie pojawiają się zdjęcia Błękitnych Dziewczyn – szczęśliwych kobiet, pozujących z kartkami, na których piszą o rzeczach, które napawają je dumą. Kaja wciąż może liczyć na wsparcie Mini i Madzi, choć w życiu serdecznych przyjaciółek głównej bohaterki nie brakuje emocji, jedną z nich prześladuje stalker, a drugą czeka nie lada rewolucja związana z pojawieniem się na świecie nowego członka rodziny…

Mieliście kiedyś tak, że czytając czuliście, że fabuła otula was niczym ciepły kocyk i nie chcecie wyjść? [Pomijając fakt, że ktoś rzeczywiście was tym kocykiem nakrywa ;)] Właśnie taka jest najnowsza powieść Ewy Podsiadły-Natorskiej. Najbardziej żałuję, że wydarzenia z powieści nie są prawdziwe. Przez cały czas miałam ochotę wejść na fejsa [który gra ważną rolę w historii] i napisać na fanpagu Szczęśliwych Polek kilka słów. Strona powstała, więc życzę autorce, by miała jeszcze więcej polubień niż ta z książki. Ja już wysłałam swoje zdjęcie, wam również to polecam. Ale jeszcze słów kilka o bohaterkach – są tak niesamowicie żywe i trójwymiarowe, że jestem w szoku, iż nie żyją w realnym świecie. Każda z nich inna, ale wszystkie pokochałam jak przyjaciółki. Już nie mogę się doczekać kolejnych przygód, a teraz pozostaje mi nadrobić pierwszą część. Akcje pędzi jak w rollercoasterze, trudno skończyć czytanie na jednym rozdziale. Jak zaczęłam, łyknęłam ją w dwa dni – tak bardzo chciałam wiedzieć, co będzie dalej. I przygotujcie się na całą masę humoru – płynie szerokim nurtem przez całą fabułę. Trudno zaszufladkować „Nie omijaj szczęścia” , bo z pozoru to typowa literatura kobieca, która momentami bywa naiwna. Z pozoru. Nie sposób się od niej oderwać i łączy tyle wątków, że z ręką na sercu mogę polecić ją każdemu. Dla mnie to najlepsza powieść „dedykowana dla kobiet”, jaką dotychczas przeczytałam w życiu. Niesamowita dawka pozytywnej energii, skarbnica dobrych piosenek, książek i przepisów [!].

Polecam „Nie omijaj szczęścia” jako powieść idealną na lato, ale nie tylko. Koniecznie przeczytajcie i wrzućcie swoją fotkę na profil Szczęśliwe Polki.

 

„- Taki masz apetyt? – Zaśmiałam się.

- Kochana. Wpieprzam wszystko, jak leci. W dzień, w nocy…

- W nocy też?

- No… tak. Niestety. No ale zobacz! – Podniosła głos. – Gdyby ludzie mieli nie jeść w nocy, to w lodówce nie byłoby światełka.”

„Miłości nie planujesz jak wizyty u ortodonty. Nie kupujesz jej w sklepie jak białego sera na wagę. Ona zawsze jest o krok przed tobą. To wirus. Dopada cię nagle, rozkłada na łopatki. Infekuje każdą komórkę twojego ciała.”

 

Ocena: 9,5/10

 

Biorę udział w konkursie „Błękitne Dziewczyny” z okazji premiery książki „Nie omijaj szczęścia” Ewy Podsiadły-Natorskiej. Autorka debiutowała powieścią „Błękitne Dziewczyny” – opisała w niej przygody tryskającej energią Kai Redo, która tworzy internetowy projekt zmieniający życie jej oraz tysięcy kobiet z całej Polski. Nazywają się Błękitnymi Dziewczynami – są szczęśliwe i akceptują siebie.

Bezsenny poniedziałek z Var #18

Witajcie! Wakacje na dobre rozsiadły się w naszych fotelach – na dworze parno i burzowo, dzieciaki biegają na placach zabaw, a mi w głowie tylko dobra kawa mrożona i odpalenie klimatyzacji, żeby przetrwać. Moja strategia ukrywania się w cieniu spełzła na niczym i siedzę sobie jak gdyby nigdy nic ze spalonymi ramionami. Taki już żywot bladziochów [daywalkerzy przybijcie piątkę! ;) ]. Dzisiaj poniedziałek, więc zapraszam na garść ciekawych linków – zapraszam :)

.

Odkrycie internetowe: 

 Studio Accantus

.

Najlepsza recenzja przeczytana w tym tygodniu:

„Księga wieszczb” Erika Swyler - Books Hunter

.

Recenzje książkowe, do których warto zajrzeć:

„Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści” – H.P. LovecraftMagiczny świat książki i nie tylko

„Coś mojego” Marci Lyn Curtis -  Thieving Books

Ugly love – Colleen Hoover - Rude recenzuje

„Inwazja na Tearling” Erika JohansenKsiążka od kuchni

.

Coś ciekawego-książkowego do posłuchania i obejrzenia:

„Kobiety w kąpieli” Tie Ning – recenzjaWielki Buk

„Dostatek” – Michael Crummey – RecenzjaKto czyta, żyje podwójnie

PRAWIE ARCYDZIEŁO – DYGOTP42

Spodziewałam się czegoś innego?Więcej Książków

.

Video tygodnia:

.

Bądź na bieżąco – newsy ze świata:

Japończycy wyprodukowali zakładkę do książki, która pełni też funkcję lampki

J.K. Rowling ma już gotowy scenariusz kontynuacji filmu „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć”

Sukces piłkarzy z Islandii na Euro 2016 odpowiedzialny za wzrost zainteresowania tamtejszą literaturą

Najstarsza biblioteka świata po raz pierwszy w historii zostanie otwarta dla zwiedzających

.

Nietypowe święta:

15 lipiec – Dzień bez telefonu komórkowego

.

Bonus:

Jessie J – Do It Like A Dude (Live @ Volkswagen Garage Sound)

.

.

Co w tym tygodniu zwróciło waszą uwagę? Koniecznie podzielcie się linkami :)