Wywiad – Klara Miszczyk

Witajcie! Dzisiaj wywiad z młodziutką debiutantką – Klarą Miszczyk, autorką „Dziedzictwa smoka”. Recenzja ukaże się na dniach, więc zapraszam do poczytania, jaką przyszłość planuje autorka, czy powieść doczeka się kontynuacji oraz czy przywiązuje się do swoich bohaterów. Zapraszam :)

.

„Urodziłam się 05.05.1998 r w Przysusze. Dorastałam na obrzeżach mojego małego miasteczka wraz z mamą i młodszym bratem. Moi rodzice rozwiedli się, kiedy byłam małą dziewczynką i wychowywałam się bez taty, który przez większość swojego życia pracował i mieszkał za granicą. Moja mama i tata są wspaniałymi rodzicami, więc miałam szczęśliwe dzieciństwo. Od zawsze słyszałam od innych, że jestem obdarzona nieprzeciętna wyobraźnią, którą z czasem chciałam przelewać na papier. Moje pierwsze powieści w tym właśnie „Dziedzictwo smoka” zaczęłam pisać w wieku 12 lat i chciałabym dalej rozwijać się w tym kierunku i wydawać kolejne książki. Obecnie uczęszczam do drugiej klasy liceum, a mój świat kręci się głównie wokół pisania, mojej rodziny i dwóch wspaniałych przyjaciółek, które są dla mnie, jak siostry.”

.

.

Dzień dobry. Pytanie rozgrzewkowe – co Pani aktualnie czyta?

Jak zawsze zaczynam czytać kilka książek na raz, ponieważ nigdy nie mogę wybrać jednej J Ale najwięcej czasu poświęcam na czytanie książki „Kochając pana Danielsa”, którą poleciła mi przyjaciółka.

Jak urodził się pomysł na „Dziedzictwo smoka”? Od razu pojawił się szkic całości, czy historie pojawiały się z czasem w Pani głowie?

„Dziedzictwo smoka” pisałam etapami, ponieważ za każdym razem czegoś mi w tej książce brakowało. Dodawałam nowe zdarzenia, zmieniałam niektóre sytuacje i wciąż chciałam zawrzeć w niej więcej, aż w końcu po którymś razie uznałam, że to jest to. Chciałam stworzyć historię przepełnioną magią oraz emocjami, która pozwoliłaby czytelnikowi chociaż na moment zapomnieć o szarej codzienności i zatracić się w świecie Krainy Księżyca ;)

„Dziedzictwo smoka” to Pani literacki debiut. Proszę opowiedzieć nam o szczegółach powstawania tej powieści. Ile trwały prace, jak udało się Pani wydać książkę?

Wszystko zaczęło się od namowy jednej z moich koleżanek.  Była zachwycona  moimi powieściami, które początkowo pisałam w zeszytach. W końcu odważyłam się wysłać jedną z nich do wydawnictwa. Moja powieść się spodobała i wydawnictwo zadecydowało o wydaniu książki. Prace nad wydaniem trwały kilka miesięcy. Musiałam poddać książkę korekcie, okładka zachwyciła mnie od razu, więc nie podlegała zmianom. Jeśli chodzi o sprawy finansowe, to udało mi się, dzięki wspaniałomyślności mojej kochanej rodziny, która można powiedzieć zafundowała mi mój wkład finansowy w całe to przedsięwzięcie.

Czy planuje Pani wydać kolejną powieść?

Bardzo chciałabym wydać inne powieści, które napisałam, a przede wszystkim dwie kolejne części „Dziedzictwa smoka”, które już zaczęłam pisać.

Czy przywiązuje się Pani do bohaterów? Skąd bierze Pani inspirację do ich tworzenia?

Przywiązuję się do każdego z bohaterów  w różny sposób, ponieważ każdy z nich jest kimś zupełnie innym, a czasem czytając ich wypowiedzi, czy chociażby tworząc ich w głowie, mam wrażenie, że oni istnieją naprawdę :) Nie mam jakiś konkretnych źródeł inspiracji. Staram się tworzyć wyraziste osobowości, które mają za zadanie przedstawiać kompletnie różne dusze i stworzenia, tak aby każdy czytelnik mógł wybrać swojego ulubieńca ewentualnie, z którymś się utożsamiać.

Jakie są Pani literackie inspiracje?

Szczerze mówiąc nigdy nie zagłębiałam się w to, kim jest autor danej książki, którą aktualnie czytałam. Zawsze wybierałam po prostu takie pozycje, w których mogłam odnaleźć wzruszający watek miłosny, a zarazem nutkę słodko-gorzkich relacji damsko-męskich, taką książkę, która potrafiłaby chwycić za serce i takie też książki sama chciałabym pisać.

Pisze Pani fantasy, ale czy jest to również gatunek, który czyta Pani najchętniej? Jeśli tak, skąd wzięło się zamiłowanie do niego? Jeśli nie, po co sięga Pani najczęściej?

Moimi ulubionymi gatunkami są na pewno książki fantasy, jak i romanse, ale nie oparte na tematyce erotycznej, a raczej na szczerych uczuciach. Lubię również czytać powieści obyczajowe. Uwielbiam je, ponieważ zabierają czytelnika w piękniejszy świat, uczą wrażliwości, ukazują postacie, które warto brać za wzór oraz przepełniają nas fantazją, która według mnie może pomóc nam w szarej codzienności dnia codziennego.

Czy zamiłowanie do literatury wyniosła Pani z domu czy raczej sama zaczęła Pani z nią przygodę, bez sięgania po pomoc?

Nigdy nie miałam wielkiego zamiłowania do literatury z powodu lektur szkolnych, których nie znosiłam i których nigdy nie czytałam. Wszystko się zmieniło, kiedy moje dwie najlepsze przyjaciółki pokazały mi świat innych, cudownych książek. Zatraciłam się w nich do tego stopnia, że sama zapragnęłam tworzyć takie piękne historie.

W mojej wyobraźni często widzę pisarza jako osobę nad maszyną do pisania, ze stertami kubków po kawie i tworzącego przy lampce po nocach. Jak pracuje Pani nad tekstem? Ma Pani jakiś określony system pisania?

Przede wszystkim wszystko odbywa się przy pomocy wielkich, litrowych kubków z herbatą, od której jestem uzależniona :) Jak już wspomniałam kiedyś pisałam w zeszytach, a teraz biorę laptopa i siadam w każdym  miejscu, w którym akurat mi wygodnie. Do pracy nie potrzebuję mieć ciszy, ani spokoju. Często też słucham muzyki, która dodatkowo mnie nastraja. Kiedy piszę otaczający mnie świat po prostu znika. Jestem tylko ja i moja wyobraźnia.

Spotkałam się czasami z postawą, że pisarze polecali swoim czytelnikom utwory, dzięki którym czytanie będzie bardziej intensywne i będą mogli lepiej wczuć się w klimat. Czy sądzi Pani, że słuchanie muzyki ma wpływ odczucia czytelnika? Jeśli tak, co poleciłaby Pani do czytania swojej książki?

Myślę, że to świetny pomysł i zgadzam się z taką postawą. Ja sama miałam wiele utworów, które były niczym soundtrack sytuacji opisywanych w mojej książce. Niestety nie pamiętam ich wszystkich i musiałabym stworzyć dla Pani oraz czytelników listę takich piosenek :D

Gdyby miała się Pani znaleźć w jednej ze swoich ulubionych książek, to w której i dlaczego akurat w tej?

Myślę, że nie przeczytałam aż tak wielu książek, by wybrać, w której chciałabym się znaleźć, ale gdybym musiała wybrać, to na pewno byłby to jakiś magiczny i tajemniczy świat ;)

Pokazuje Pani swoją twórczość znajomym i rodzinie czy raczej chowa do szuflady i zamka na trzy spusty? Jak zareagowali na wiadomość o tym, że stworzyła Pani swoją pierwszą powieść?

Nigdy nie kryłam się z tym, że piszę książki. Byłoby to naprawdę trudne, skoro poświęcałam im tak wiele czasu i każdy to zauważał. Moi przyjaciele byli nimi zachwyceni i często je czytali. Kiedy dowiedzieli się o tym, że moja książka zostanie wydana, byli bardzo szczęśliwi i dumni. Dostałam od nich duże wsparcie i jestem im za to bardzo wdzięczna.

Książki bywają dobre i czyta się je z przyjemnością, albo wręcz przeciwnie – już podczas lektury ma się ochotę wyrzucić je za okno. Pamięta Pani powieści, które zrobiły na Pani największe wrażenie i te, o których chciałaby Pani zapomnieć?

Przeczytałam wiele książek, które wywoływały uśmiech na mojej twarzy i kilka, którymi rzucałam po ścianach klnąc przy tym głośno :) Ale nie podam tytułów bo to byłoby naprawdę podłe z mojej strony względem kolegów po fachu :D

Dziękuję za rozmowę.