Wywiad – Anna Niedbał

Witajcie! Niedzielny wywiad z autorem powrócił! Dzisiaj chciałam podrzucić wam do poczytania rozmowę, którą miałam przyjemność przeprowadzić z Anną Niedbał – autorką „Zakazu” [recenzja tutaj]. Zapraszam! :)

.

Anna Niedbał o sobie: „Mam 23 lata, pochodzę z Dąbrowy Górniczej, gdzie obecnie mieszkam i weekendami dokształcam się na kierunku Dietetyki. Na co dzień pracuję. Jestem absolwentką Uniwersytetu Śląskiego, kierunku Informacji Naukowej i Bibliotekoznawstwa. Interesuję się Finlandią i wszystkim, co z nią związane. Kocham czytać książki, głównie fantastykę w stylu Cassandry Clare, chociaż mam swoich ulubieńców również z innych gatunków literackich. Jestem uzależniona od spędzania czasu z rodziną i przyjaciółmi, a także zapaloną miłośniczką niektórych seriali. Odkąd pamiętam, zawsze miałam w głowie sto tysięcy pomysłów na historie, które próbowałam w różny sposób przekazać innym. Tak oto metodą prób i błędów zaczęłam pisać i pokochałam to z całego serca. Będąc w gimnazjum założyłam swojego pierwszego bloga, na którym publikowałam fragmenty swojej pierwszej powieści. Następnie zajęłam się prowadzeniem pamiętników i pisaniem „do szuflady”. Tak powstała moja debiutancka powieść „Zakaz”. Zaczęłam ją pisać w sierpniu 2009 roku, skończyłam po roku. Wróciłam do niej trzy lata temu, podczas mojego pobytu w Finlandii.”

.

.

Dzień dobry. Pytanie rozgrzewkowe – co Pani aktualnie czyta?

Muminki! Mam wersję podzieloną na dwie księgi i obecnie jestem w trakcie czytania drugiej, w połowie książki „Pamiętniki Tatusia Muminka”. Gorąco polecam zarówno dzieciom jak i dorosłym ;)

Jak urodził się pomysł na „Zakaz”? Od razu pojawił się szkic całości, czy historie pojawiały się z czasem w Pani głowie?

Zna Pani to uczucie podczas usypiania, kiedy jest się blisko uśnięcia, ale jeszcze nie do końca można stwierdzić, że się śpi? Parę lat temu cierpiałam na bezsenność, więc najczęściej kładłam się spać słuchając muzyki, ponieważ to mi pomagało usnąć. Byłam właśnie mniej więcej na takim etapie usypiania, kiedy wsłuchiwałam się w słowa piosenki „HIM – Soul on fire”… obraz Angeliki sam pojawił się w mojej głowie. Kiedy wstałam zaczęłam pisać i tak to się zaczęło. W następnych etapach wymyślanie historii było jak układanie puzzli. Podczas słuchania muzyki widziałam obrazy dotyczące „Zakazu” i musiałam połączyć je w całość, żeby stworzyły powieść. 

„Zakaz” to Pani literacki debiut. Proszę opowiedzieć nam o szczegółach powstawania tej powieści. Ile trwały prace, jak udało się Pani wydać książkę?

Zaczęłam ją pisać w wakacje 2009 roku. Miałam wtedy gorszy okres zdrowotny i prawie w ogóle nie wychodziłam z domu. Pisanie już wcześniej było moją ucieczką od rzeczywistości i problemów, jednak pisanie „Zakazu” było czymś więcej. Wtedy tak naprawdę odkryłam, że to moja prawdziwa pasja i miłość.

Całość napisałam w ciągu roku, jednak w dość chaotyczny sposób. W późniejszych latach czasem do niej wracałam, z tym, że poprawki, jakie wprowadzałam były bardzo delikatne i w dalszej części czułam, że brakowało jej tego „czegoś”.

W międzyczasie wysyłałam ją do wydawnictw, tak z ciekawości. Nie dostawałam żadnych odpowiedzi.

W 2013 roku wzięłam urlop dziekański i wyjechałam do Finlandii. To tam zaczęłam pisać „Zakaz” prawie całkowicie od nowa. Podzieliłam ją na tomy, a następnie ułożyłam wydarzenia w sposób chronologiczny. W przeciągu pół roku pierwszy tom był gotowy. Powoli zaczęłam się nią dzielić z innymi osobami, które namawiały mnie na jej wydanie.

Po powrocie do kraju postanowiłam udostępnić darmową wersję „Zakazu” na stronie www.wydaje.pl (obecnie już nieistniejącej). Z pomocą przyjaciół stworzyłam stronę internetową, fanpage na facebooku oraz próbowałam dotrzeć do różnych czytelników. W dalszym ciągu starałam się o jej wydanie i pisałam do wydawnictw. W międzyczasie pozyskałam numer ISBN i miałam ten zaszczyt, że e-book został umieszczony w czasopiśmie CD-Action. Zgłosiłam się również do konkursu „Literacki Debiut Roku”. Mniej więcej pół roku później dostałam propozycję wydania książki od Wydawnictwa Novae Res.

Czy planuje Pani wydać kolejną powieść?

Oczywiście. Moja przygoda z wydawaniem dopiero się rozpoczęła, ale na pewno na jednej książce nie zaprzestanę. W pierwszej kolejności muszą ukazać się kolejne tomy „Zakazu”, nie ma innego wyjścia ;)

Czy przywiązuje się Pani do bohaterów? Skąd bierze Pani inspirację do ich tworzenia?

Myślę, że w jakiś sposób jestem przywiązana do każdego bohatera książki. Jeśli chodzi o inspirację do ich tworzenia to ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie. Stworzyłam ich tak jak całą historię, pod wpływem muzyki, otoczenia i uczuć.

Jakie są Pani literackie inspiracje?

Prawdę mówiąc, inspiracje czerpię głównie z muzyki, nie z literatury. Jednak są książki, które faktycznie dużo wniosły do mojego zainteresowania zarówno tematyką fantastyki jak również duchów, między innymi można tutaj zaliczyć sagę „Dary Anioła” oraz książki, które czytałam jeszcze w dzieciństwie, takie jak: „Duch Kapitana Grimstona” M. Arrigan albo „Peggy Sue i duchy” S. Brussolo.

Spotkałam się czasami z postawą, że pisarze polecali swoim czytelnikom utwory, dzięki którym czytanie będzie bardziej intensywne i będą mogli lepiej wczuć się w klimat. Czy sądzi Pani, że słuchanie muzyki ma wpływ na odczucia czytelnika? Jeśli tak, co poleciłaby Pani do czytania swojej książki?

Wszystko jest kwestią indywidualnego podejścia. Ja osobiście słucham muzyki zarówno podczas pisania jak i czytania, jednak znam osoby, którym to przeszkadza i muszą mieć ciszę.

Jeżeli chodzi o zespoły, przy których można czytać „Zakaz” to mogę polecić:

HIM, Marilyn Manson, Linkin Park (również wersje instrumentalne), Apocalyptica, Nightwish, Afi, BarlowGirl, Panic! At The Disco, Poets Of The Fall, Siddharta, Sad Piano, Secret Garden, Two Steps From Hell, Amorphis, Lacuna Coil oraz Blue Foundation.  

Jako piosenkę przewodnią pierwszego tomu wybrałam „HIM – Drunk on shadows” i mogę zdradzić, że w drugim tomie będzie to „Nightwish – Cadence of her last breath”.

W mojej wyobraźni często widzę pisarza jako osobę nad maszyną do pisania, ze stertami kubków po kawie i tworzącego przy lampce po nocach. Jak pracuje Pani nad tekstem? Ma Pani jakiś określony system pisania?

Tak, to piękny obraz pisarza. Niestety, w moim przypadku maszyna do pisania została zastąpiona laptopem, kawa nie jest dla mnie wystarczająca, zwykle popijam również magnez, a kiedyś dokładałam jeszcze energy drinki. Pisanie po nocach często mi się zdarza, ale zwykle dlatego, ponieważ się w tym zatracam i zapominam o całym Bożym świecie. Jeżeli chodzi o system… cóż, ciężko jest mi usiąść przy tekście jeżeli nie mam żadnej wizji. Wtedy albo idę na spacer albo kładę się na łóżku, oczywiście zawsze w towarzystwie muzyki. Potem pojawia się wena i zaczynam pisać. Można powiedzieć, że to jest właśnie mój system.

Gdyby miała się Pani znaleźć w jednej ze swoich ulubionych książek, to w której i dlaczego akurat w tej?

Zdecydowanie w Harrym Potterze, ponieważ uwielbiam ten magiczny świat, który przedstawiła J.K. Rowling.

Książki bywają dobre i czyta się je z przyjemnością, albo wręcz przeciwnie – już podczas lektury ma się ochotę wyrzucić je za okno. Pamięta Pani powieści, które zrobiły na Pani największe wrażenie i te, o których chciałaby Pani zapomnieć?

W sumie, tutaj się powtórzę i raczej oryginalna nie będę, jeśli wspomnę, że największe wrażenie zrobiły na mnie książki: „Wiedźmin” A. Sapkowskiego, „Dary Anioła” C. Clare, „Harry Potter” J.K. Rowling, „Muminki” T. Janson, „Nacja” T. Pratchetta, „Chemia Śmierci” S. Becketta, „Ania z Zielonego Wzgórza” L. M. Montgomery, uwielbiam również biografię Marilyna Mansona – „Trudna droga z piekła” napisaną przez N. Straussa.

Jeżeli chodzi o książki, o których chciałabym zapomnieć, to owszem, są takie, ale wolę nie wymieniać ich tytułów.

Pisze Pani fantasy, ale czy jest to również gatunek, który czyta Pani najchętniej? Jeśli tak, skąd wzięło się zamiłowanie do niego? Jeśli nie, po co sięga Pani najczęściej?

Zdarza mi się czytać różne gatunki, jednak fantasy jest moim ulubionym, a zamiłowaniem do niego zaraziłam się od starszego brata.

Czy zamiłowanie do literatury wyniosła Pani z domu czy raczej sama zaczęła z nią przygodę, bez sięgania po pomoc?

Moja mama uwielbia czytać i w dużej mierze to właśnie ona przyczyniła się do tego, że zaczęłam sięgać po książki.

 Pokazuje Pani swoją twórczość znajomym i rodzinie czy raczej chowa do szuflady i zamka na trzy spusty? Jak zareagowali na wiadomość o tym, że stworzyła Pani swoją pierwszą powieść?

Jak byłam młodsza to zwykle chowałam do szuflady albo pokazywałam obcym ludziom podpisując się pseudonimem. Dzisiaj nie mam z tym problemu, ponieważ zanim coś udostępnię innym sprawdzę to tysiąc razy i upewnię się, że nie ma rażących błędów. Reakcja moich bliskich na to, że napisałam książkę mile mnie zaskoczyła. Wszyscy bardzo mnie wspierali od samego początku i wspierają mnie nadal. Życzę wszystkim, aby otaczali się tak wspaniałymi ludźmi, jakimi ja się otaczam.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Ja również bardzo dziękuję.

1 Komentarz

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.