Zalotny Tag Książkowy

FAZA PIERWSZA – ZAUWAŻENIE

Książka, którą kupiłam ze względu na okładkę.

Kurczę, sporo się takich przydarzyło… Ale chyba pierwsza, która przychodzi mi na myśl to „Szepty zmarłych” Simona Becketta. A mówię o tym, ponieważ wcześniej nie znałam tego pisarza, a po zapoznaniu się z właśnie tę książką – zakochałam się po uszy. Do dzisiaj pozostaje w ścisłej czołówce moich ulubionych autorów. Więc mając na uwadze ten przypadek, warto czasami kupić powieść ze względu na okładkę ;)

 

FAZA DRUGA – PIERWSZE WRAŻENIE

Książka, którą kupiłam ze względu na opis.

Magdalena Kozak i jej „Łzy diabła”. Powiedzcie sami, czy taki opis by was nie zaintrygował? [btw. Podpinam pod pierwszą kategorię, bo okładka jest przeboska] „Izzat Szamar, następca tronu, prowadzi kampanię przeciwko nieposłusznym górskim plemionom. Dysponuje nie lada wyposażeniem, zakupionym prosto od Obcych, a jednak wciąż nie jest w stanie pokonać buntowników. Znajda – pastuszek o niejasnej przeszłości, znaleziony pokiereszowany i bez pamięci w rozlewiskach rzeki Maklawi, jako bojownik ruchu oporu chwyta za broń, żeby pod wodzą charyzmatycznego Hrabiego Cienia dać odpór królewskim wojskom. W rozdartym wojną kraju Izzat i Znajda zmierzają ku swemu przeznaczeniu. Co się wydarzy, gdy się spotkają?”

 

FAZA TRZECIA – SŁODKIE ROZMÓWKI

Książka ze świetnym stylem pisarskim.

Hmm… Chyba postawie na Ćwieka. Absolutnie wszystkie jego książki trzymają niesamowicie wysoki poziom pod względem stylu. Dużo humoru, lekkie pióro, doskonałe wyczucie akcji – czego chcieć więcej? Trzeba po prostu przeczytać :)

 

FAZA CZWARTA – PIERWSZA RANDKA

Pierwszy tom serii, który sprawił, że chciałam się zabrać za następne.

„Angelfall” Susan Ee. Zaintrygował mnie opis i stwierdziłam „a nóż będzie hit”. No i przepadłam.  Z jednej strony byłam ciekawa, czy autorka w którymś momencie pójdzie w przesadę i potnie się o własne nogi, a z drugiej kibicowałam pomysłowi, bo mimo iż nieco przetarty to ciekawy. Całą serię polecam, a już jutro pojawi się pierwsza z recenzji tej serii.

 

FAZA PIĄTA – NOCNA ROZMOWY TELEFONICZNE

Książka, przy której przetrwałam noc.

„Ciało i krew” Grahama Mastertona. Na temat tej powieści powiedziałam już tyle, że dodawać więcej byłoby grzechem. Po prostu jedna z najlepszych książek ever!

 

FAZA SZÓSTA – ZAWSZE W MYŚLACH

Książka, o której nie mogę przestać myśleć.

„Szklany miecz” Victori Aveyard. A to głównie przez to, że jestem niesamowicie ciekawa jak skończy się ta cała historia. Stawiam ją w tym momencie na równi z „Igrzyskami śmierci”. Jestem pod wrażeniem, że poszło to w tak dobrą stronę. Polecam z całego serca.

 

FAZA SIÓDMA – KONTAKT FIZYCZNY

Książka, którą kocham za towarzyszące przy niej feelsy.

„Zwierzenia kontestatora” Marka Piekarczyka. Polecam odpalić przy czytaniu playliste TSA. To są dopiero feelsy!

 

FAZA ÓSMA – SPOTKANIE Z RODZICAMI

Książka, którą chcę polecić rodzicom i znajomym.

Wszystko zależy od tego, komu miałabym polecić książkę. Nie lubię uogólniać. Mamie poleciłabym „Tego jedynego” Emily Giffin. Tacie „Życie na pełnej petardzie czyli wiara, polędwica i miłość” Jana Kaczkowskiego. Bratu „Małe wielkie odkrycia” Stevena Johnsona. A znajomym? Pół mojej biblioteki w zależności od upodobań konkretnej osoby ;)

 

FAZA DZIEWIĄTA – MYŚLENIE O PRZYSZŁOŚCI

Książka, którą wiem, że będę ją czytała wiele razy w przyszłości.

„Billie” Anny Gavaldy. Poprawiacz nastoju numer jeden.

 

FAZA DZIESIĄTA – DZIELENIE SIĘ MIŁOŚCIĄ

Kogo nominuję?

Każdego, kto chciałby się podzielić odpowiedziami, zapraszam do zabawy :) Koniecznie podrzućcie linki :)