Nowości książkowe [1.11-15.11.2015]

Co nowego wydarzyło się w ostatnich dwóch tygodniach? Sporo. Pogoda szaleje – raz piękna polska jesień, raz klasyczna odmiana piździernika. Jednak nie poddaję się i prę do przodu. Niedawno odbyły się Targi Książki w Krakowie, jednak nie mogłam się na nich pojawić z powodu lekkich zbieżności terminowych z innymi sprawami. Zawitałam za to na Poznań Game Arena 16 października i byłam pod nie lada wrażeniem. Impreza była świetnie zorganizowana i umiejscowiona. Poza kwestią, że można było tylko raz wejść i wyjść na jednym bilecie. I słyszałam, że w sobotę nie można było się przepchnąć między stoiskami. Mam nadzieję, że w przyszłym roku impreza powiększy się o kilka hangarów, żeby każdy miał kawałek miejsca. Pojadę i sprawdzę ;)

W nadciągających dwóch tygodniach pojawi się bardzo, baaardzo dużo interesujących premier. Weźcie więc kubek herbaty lub kawy i zajrzyjcie na moją listę najbardziej oczekiwanych powieści :)

Katarzyna Puzyńska – Utopce [3.11.2015]

Upalne lato tysiąc dziewięćset osiemdziesiątego czwartego roku na zawsze pozostanie w pamięci mieszkańców odciętej od świata wsi Utopce. To wtedy ofiarą krwiożerczego wampira padły dwie osoby. Wśród przepastnej puszczy pełnej leśnych duchów łatwo jest uwierzyć w działanie sił nadprzyrodzonych. Czy gwałtowna śmierć obu ofiar naprawdę jest dziełem upiora? A może to któryś z mieszkańców wsi miał swoje powody, żeby zabić? Trzydzieści lat później sprawę rozwikłać muszą Daniel Podgórski i kontrowersyjna Klementyna Kopp. Perturbacje w życiu prywatnym śledczych utrudniają dotarcie do prawdy. Czy uda im się odkryć tożsamość mordercy? A może tylko obudzą przyczajonego przez lata wampira i nic nie będzie już w stanie powstrzymać nadchodzącego zła? „Utopce” to piąty tom sagi kryminalnej o policjantach z Lipowa. Historie te łączą w sobie elementy klasycznego kryminału i powieści obyczajowej z rozbudowanym wątkiem psychologicznym osadzonym w szerokim kontekście społeczno-obyczajowym. Książki cenione są za unikalny styl narracji, trzymającą w napięciu fabułę i dopracowane portrety psychologiczne bohaterów. Dlatego saga o Lipowie doceniana jest również przez wielbicieli innych gatunków literackich. 

Eric-Emmanuel Schmitt – Sekta egoistów [4.11.2015]

„Żaden człowiek nie jest samotną wyspą; każdy stanowi ułamek kontynentu, część lądu”. 
John Donne
Kiedy Gérard natrafia w starej książce na wzmiankę o tajemniczym założycielu Sekty Egoistów, jest przekonany, że właśnie wpadł na trop niezwykłej zagadki. Kim byli owi Egoiści, którzy wierzyli, że każdy człowiek powinien skupić się tylko na poznaniu samego siebie?
Kolejne ślady prowadzą Gérarda przez całą Europę, a początkowe niewinne zainteresowanie tematem szybko przeradza się w obsesję. Z dnia na dzień mężczyzna coraz bardziej zagłębia się w poszukiwania, ignorując wszystko i wszystkich. Jednak czy naprawdę można żyć tylko dla siebie, zapominając o innych?
W swojej pierwszej, niepublikowanej dotąd w Polsce powieści, Eric-Emmanuel Schmitt stawia ważkie pytanie o to, co tak naprawdę jest w życiu najważniejsze: osobiste szczęście czy budowanie więzi z otaczającymi nas ludźmi?

Aleksandra Marinina – Stylista [4.11.2015]

Nastia Kamieńska na swojej drodze ponownie spotyka niejakiego Władimira Sołowiowa, w którym kiedyś się kochała. Dziś Władimir jest nieszczęśliwym człowiekiem, inwalidą. Sytuacja operacyjna zmusza Nastię do odnowienia z nim kontaktów. A co dziwniejsze: do prowadzenia z mężczyzną skomplikowanej psychologicznej gry. Sołowiow mieszka bowiem w małej wsi, dokąd wiedzie trop seryjnego zabójcy. Tymczasem w bezpośrednim otoczeniu Sołowiowa dochodzi do podwójnego morderstwa…

.

.

.

Orhan Pamuk – Dziwna myśl w mej głowie [4.11.2015]

Od ponad czterdziestu lat Mevlut Karataş za dnia ima się dorywczych prac, a nocami trudni się obnośną uliczną sprzedażą buzy – tradycyjnego tureckiego napoju. Do Stambułu przeniósł się z małej wsi w okolicach Konyi. Jako nastolatek marzył, że w tym „centrum świata” czeka na niego wielka fortuna. Skoro innym się udało, to czemu nie jemu?
Przez trzy lata pisał listy miłosne do poznanej na weselu dziewczyny, po czym przez pomyłkę uprowadził i poślubił jej siostrę. Jednakże bogactwo nie było mu widać pisane i Mevlut pozostaje skazany na żywot domokrążcy. Wędrując ulicami Stambułu, co rusz doświadcza dziwności. Wyobcowany i nieswój widzi wokół siebie duchy i inne nadprzyrodzone stworzenia. Jest też świadkiem drastycznych zmian, jakim na przestrzeni kilku dekad podlegała turecka metropolia, dlatego tytułowej dziwności towarzyszy nierozerwalnie nostalgia za utraconym bezpowrotnie Stambułem dawnych lat.

.

Anna Kańtoch – Tajemnica Nawiedzonego Lasu [4.11.2015]

W „Tajemnicy Nawiedzonego Lasu” Anna Kańtoch opisuje dalsze losy Niny Pankowicz. Podobnie jak w przypadku „Tajemnicy Diabelskiego Kręgu” tworzy niezapomnianą, fascynującą opowieść, sprawnie bawiąc się konwencjami. 
Gdy sierżant Sowa oraz porucznik Lis pojawiają się w szkole Niny, dziewczynka nadal stara się dojść do siebie po wakacjach w Markotach, które wywróciły jej życie do góry nogami. Zabierają ją do Instytutu Totenwald pod wschodnią granicę, w którym przebywają dzieci podobnie jak ona obdarzone magicznymi mocami. Życie w Instytucie przypomina życie w koszarach. Jego mieszkańcy całymi dniami ciężko pracują lub zabierani są na przesłuchania i badania. Nie wiadomo, dlaczego niektóre dzieci otrzymują czerwone kartki, a potem znikają bez śladu. Mroczne sekrety skrywa również las i opuszczona wioska węglarzy położona w sąsiedztwie Instytutu… Czego chcą komuniści? Jakie zadania tym razem otrzyma Nina?

.

Ewa Drzyzga, Beata Nowicka – Jak ja to robię [4.11.2015]

Osobista historia jednej z największych gwiazd polskiej telewizji
Udowodniła, że dzięki szczerej rozmowie da się zmienić myślenie ludzi. 
Odważyła się podejmować tematy, które w konserwatywnym kraju były objęte absolutnym tabu. Pozwoliła kobietom opowiadać o najważniejszych dla nich sprawach w czasie najlepszej oglądalności. Przy jej programach Polki dojrzewały do mówienia wprost o swoich problemach. Walczyła z dyskryminacją, nietolerancją, stereotypami. 
Jako dziennikarka wyznaje zasadę, że pewne historie muszą zostać opowiedziane. Opowieści uczą, wzruszają, poszerzają nasze horyzonty i uwrażliwiają. Jej własna historia, absolutnie wyjątkowa, bogata dzięki tak wielu poznanym przy Rozmowach w toku ludziom, odkrywa przed nami nieznaną dotąd Ewę Drzyzgę. 
W swojej książce dziennikarka opowiada o swojej zawodowej ścieżce, życiowych zawirowaniach, a przede wszystkim o niesamowicie intensywnej pracy przy talk show, który odmienił życie tak wielu ludzi, a także samej prowadzącej.

Mimi Thorisson – Apetyt na Francję [4.11.2015]

O tym, jak razem gotować, dzielić się wyśmienitym jedzeniem i winem oraz celebrować niezapomniane chwile przy wspólnym stole. 
Piękna książka kulinarna – wspaniałe zdjęcia i niezbyt skomplikowane przepisy na dania francuskie. Mimi Thorisson prowadzi soczystego bloga Manger, na którym dzieli się swoimi doświadczeniami kulinarnymi. Jej mąż Oddur zajmuje się fotografią i jest odpowiedzialny za wszystkie smakowite zdjęcia umieszczone na stronie i w książce. 
Gotowanie już od wczesnego dzieciństwa było pasją Mimi. Jej największą przyjemnością było odkrywanie nowych smaków z całego świata. Najbardziej lubi kuchnię francuską i chińską, prawdopodobnie ze względu na swoje korzenie. Do gotowania używa lokalnych, sezonowych składników najwyższej jakości, które dobiera ze starannością godną najprawdziwszego szefa kuchni. Co najważniejsze – wszystko to robi z miłością. To wspaniała książka o celebrowaniu dobrego życia.

Regina Brett – Twój dziennik. 12 nowych lekcji i myśli na każdy dzień [4.11.2015]

Książki Reginy Brett cieszą się w Polsce olbrzymią i niesłabnącą popularnością. Felietony tej amerykańskiej pisarki i dziennikarki – czy też, jak sama o nich pisze, lekcje – pełne ciepła, nadziei i wzruszeń, są dla wielu osób cenną podporą w życiu i drogowskazem na jego nierzadko krętych drogach. Już same tytuły lekcji są cennym zbiorem dających do myślenia sentencji… Wielu z nas chciałoby, by celne komentarze, spostrzeżenia i myśli Reginy były dostępne na co dzień, byśmy mogli po nie łatwo sięgnąć, robiąc sobie czasem krótki przystanek w pędzącym nieustannie świecie. Tak zrodził się pomysł „Twojego dziennika”, uniwersalnego kalendarza na każdy rok. 

„Twój dziennik” to osobisty notatnik i wyjątkowy kalendarz z myślami Reginy na każdy dzień i nową lekcją na każdy miesiąc.

.

.

Ed Sheeran – Graficzna podróż [4.11.2015]

Ed Sheeran oraz jego przyjaciel z dzieciństwa, artysta plastyk Phillip Butah, stworzyli wspólnie niezwykłą książkę, która opowiada o osobistych doświadczeniach Eda związanych z jego muzyką. Portrety Eda narysowane przez Phillipa, zapierające dech fotografie, a także wspomnienia Eda, który zdradza szczegóły swojej muzycznej podróży – wszystko to składa się na niezwykle plastyczną, emocjonalną opowieść o muzyku, który odniósł światowy sukces.

.

.

.

Marek Niedźwiecki – Australijczyk [4.11.2015]

Gdzie niedźwiedzie zimują. 

Mimo że nie wyobraża sobie, by na stałe wyjechać z Polski, trudno mu żyć bez corocznych długich wypadów na „koniec świata”. Marek Niedźwiecki fotografuje Australię od piętnastu lat, zjechał ten nadzwyczajny kontynent wzdłuż i wszerz. Mieszkał w wiosce wielorybników, wspinał się na drzewa giganty, stawał twarzą w twarz z ospałym misiem koala i oko w oko ze śmiertelnie jadowitym wężem brązowym. Spacerował po Sydney, Melbourne, Perth, Darwin, Hobart. Zasnął podczas przechadzki dwukilometrowym molo. Nie wszedł na Górę Kościuszki, czego się trochę wstydzi i na Ayers Rock, z czego jest bardzo dumny. Stał się miłośnikiem australijskiego wina, australijskiego miodu, australijskich ryb i australijskiego sposobu skracania słów. . . Stał się po części – „Australijczykiem”. 

 

Yotam Ottolenghi – Obfitość. Wegetariańska kuchnia autora Jerozolimy [4.11.2015]

„Bestseller „New York Timesa”! Kulinarna książka roku według prestiżowego „Observer Food Monthly”! Wegetariańska kuchnia autora „Jerozolimy” nie tylko dla jaroszy!
„Obfitość” Yotama Ottolenghiego to kolekcja 120 przepisów na wegetariańskie potrawy, łączących intrygujące aromaty i niebanalne smaki, które zadowolą czytelników poszukujących nowego, odkrywczego spojrzenia na warzywa.  Autor czerpie natchnienie ze swoich śródziemnomorskich korzeni i zamiłowania do doskonałych składników. W kolejnych rozdziałach prezentuje zalety zieleniny, bakłażanów, warzyw kapustnych i cebulowych, ryżu oraz innych ziaren, makaronów, roślin strączkowych, cukinii, owoców, grzybów i pomidorów – we wszelkich odmianach, kolorach i konsystencjach. Sam nie jest wegetarianinem, ale ma odkrywcze podejście do dań warzywnych i wykorzystuje ciekawe połączenia intensywnych smaków i aromatów.  Oryginalne przepisy autora oraz towarzyszące im żywe, apetyczne zdjęcia tworzą zbiór niezastąpiony w kuchni jarskiej, niezbędny także osobom niestroniącym od mięsa.

Marta Zaborowska – Gwiazdozbiór [4.11.2015]

Fabryką talentów, podwarszawską szkołą dla wybitnie uzdolnionych uczniów, wstrząsa informacja o śmierci jednego z wychowanków. Wkrótce zamordowani zostają kolejni uczniowie, a autopsja u każdego z nich wykazuje postępujące kalectwo, przekreślające ich drogę do sławy. W trakcie śledztwa, prowadzonego przez policyjną detektyw Julię Krawiec, do warszawskiej ASP wpływa list z rysunkami zamordowanych dzieci. Ktoś uwiecznia moment ich śmierci na swoich pracach. Julia musi odnaleźć autora rysunków zanim dojdzie do kolejnego zabójstwa.

.

.

.

Jakub Ćwiek – Chłopcy. Tom 4. Największa z przygód [4.11.2015]

Epicki finał bestsellerowej serii „Chłopcy”!

Po traumatycznych wydarzeniach z części trzeciej Cień i Piotruś wreszcie stawiają na swoim – oto w realnym świecie trwa wielka, nieprzerwana zabawa. Sporą rolę w ich planie mają odegrać Chłopcy, wciąż pozbawieni pamięci i tkwiący w zwyczajnym, nudnym życiu. Czy Dzwoneczek jest w stanie jeszcze coś zmienić, czy tylko mimowolnie realizuje kolejne założenia Cienia? 

Droga wzywa, a największa z przygód – ta, z której nie da się wyjść cało, ale i której nie sposób uniknąć, czeka! Dzwoneczek i Chłopcy jeszcze nigdy nie byli tak blisko niej. Kiedy trzeba, bawi wyszukanymi żartami i ciętymi bon motami. Innym razem wyciska łzy i zmusza do refleksji. Wspaniałe zakończenie wspaniałej serii.

.

Michael Katz Krefeld – Zaginiony [4.11.2015]

Na skandynawskich listach bestsellerów walczy o pierwsze miejsca z Jo Nesbo! Określa powieści kolegów po fachu jako „latte”, sam pisze „kryminały espresso” – mocne, stawiające na nogi, bez zbędnych opisów, z minimalną ilością wody. Chociaż w drugiej części cyklu o „Ravnie” (w polskim tłumaczeniu „Kruk”) pt. „Zaginiony”, woda odgrywa szczególną rolę jako… narzędzie tortur. Doświadczony przez życie duński detektyw Thomas Ravnsholdt znów wkracza do akcji. W „Wykolejonym, ” działając w pojedynkę, poza prawem, ubiegł szwedzkich kolegów po fachu i utarł nosa słowiańskiej mafii. Tym razem prywatne śledztwo zaprowadzi Ravna aż do Berlina. Tytułowy Zaginiony to pewien księgowy, cichy, spokojny człowiek, bez znajomych i życia towarzyskiego, który całe życie przepracował w jednej firmie. Nagle, postępując według skrupulatnie uknutego planu, kradnie olbrzymią kwotę pieniędzy, jedzie do Berlina i. . . znika. Pół roku później jego siostra prosi Ravna o pomoc w odnalezieniu brata. Okazuje się, że Mogens nie jest jedynym zaginionym w Niemczech w tajemniczych okolicznościach mężczyzną. Mocny duński kryminał w najlepszym wydaniu, z historią sięgającą okresu upadku Muru Berlińskiego w tle. 

Michelle Falkoff – Playlist for the Dead. Posłuchaj, a zrozumiesz [4.11.2015]

Przychodzisz rano do kumpla i okazuje się, że nie żyje. Coś się stało po wczorajszej imprezie. Zostawił tylko playlistę z dołączoną kartką: „Dla Sama – posłuchaj, a zrozumiesz”. 

Jak po tym szoku poskładać historię swego przyjaciela? Jak z kolejnych piosenek i własnych wspomnień dojść do prawdy o tym, co się działo w jego życiu? I w twoim własnym życiu – bo okazuje się, że nic nie wydarza się przypadkiem. Nic nie jest obok ciebie. Odtwarzając jego historię, zmieniasz też swoją – bo w twoim życiu pojawia się pewna zagadkowa dziewczyna. 

Szczera, bolesna i fascynująca opowieść o stracie, gniewie i wyrastaniu z przyjaźni, która zawsze nas określała; o trudnym procesie tworzenia siebie na nowo; o znajdowaniu nadziei, gdy wydawałoby się, że przepadła na zawsze; o miłości, która zawsze tli się gdzieś w sercu.

Charles Bukowski – Historie o zwykłym szaleństwie [4.11.2015]

W swoich historiach o zwykłym obłędzie Bukowskiemu udało się zręcznie zmieszać kulturę niską i wysoką – zarówno prostytucję z filozofią Kanta, jak i rozpacz z muzyką klasyczną – i stworzyć własną, współczesną dystopię. Proza Bukowskiego, inspirowana twórczością D. H. Lawrence’a, Johna Fante’a i Hemingwaya, jest gorącokrwista, pełna skrajności i do bólu realistyczna. Jego opowiadania to cięte i delikatne, humorystyczne i niepokojące opisy życia amerykańskiego półświatka. 

„Brudny realizm spod pióra pioniera literatury marginesu społecznego”
magazyn „Uncut”

„Od czasów George’a Orwella nikt tak świetnie nie pisał o byciu na dnie”
„New York Times”

„Tekst chwyta czytelnika za frak i potrząsa nim tak, że grzechoczą mu zęby”
„The Times”

Stephen King – Bazar złych snów [5.11.2015]

Teksty zawarte w tym zbiorze mają wspólne motywy: zagadnienia moralności, życia pozagrobowego, winy i kary, pytanie, co zrobilibyśmy inaczej, gdybyśmy mogli zajrzeć w przyszłość lub naprawić błędy popełnione w przeszłości. „Życie po życiu” to historia o człowieku, który umarł na raka okrężnicy i raz po raz przeżywa swoje życie na nowo, powtarzając te same błędy. W kilku opowiadaniach występują postacie, które u kresu życia rozpamiętują swoje zbrodnie i występki. Inne utwory pokazują, jak to jest, kiedy ktoś odkryje w sobie nadprzyrodzone moce – jak felietonista z „Nekrologów”, który zabija ludzi, pisząc ich nekrologi, czy stary sędzia w „Wydmie”, który w dzieciństwie pływał kajakiem na opuszczoną wyspę i widział wypisane na piasku nazwiska nieszczęśników, którzy potem umierali w tragicznych okolicznościach. W „Moralności” King opisuje rozpad małżeństwa i życia dwojga ludzi po tym, jak zawierają oni iście diabelski pakt, który początkowo wydaje się całkiem korzystny. Imponujące, mrożące krew w żyłach, wciągające bez reszty opowiadania z „Bazaru złych snów” są jednym z najpiękniejszych darów Kinga dla jego czytelników. 

Angus Watson – Czas żelaza [6.11.2015]

Nikt nie rodzi się legendą. Legendę wykuwa przeznaczenie. 
„Czas żelaza” Angusa Watsona to niezwykła opowieść z gatunku magii i miecza. Pechowy najemnik Dug Fokarz pragnie służyć w armii króla Zadara. Jednak w realizacji tego planu przeszkadza mu ciągłe ratowanie z kłopotów niewłaściwych ludzi. Dug trafia na zła stronę barykady względem wielotysięcznej armii, do której chciał się zaciągnąć. Na domiar złego wszystko wskazuje na to, że to dopiero początek jego problemów. 
„Powieść Watsona jest krwawa i nieprzyzwoita – pełno tu morderczej walki i rubasznego humoru, od czasu do czasu błyśnie iskierka magii. Fakty historyczne przeplatają się ze swobodą twórczą autora, mamy więc do czynienia z oldschoolową epicką opowieścią spod znaku magii i miecza, okraszoną subtelnymi odwołaniami do współczesności, które czynią z niej łakomy kąsek nie tylko dla miłośników gatunku!”
Publisher’s Weekly

„Czy przeczytałbym część drugą? A czy foka lubi pływać? Dajcie mi młot, nalejcie piwa i, na bogów, niech ktoś skoczy do księgarni!”"
SF Crowsnest

Jacek Piekara – Ja, inkwizytor. Kościany galeon [13.11.2015]

Oto on – inkwizytor i Sługa Boży. Człowiek głębokiej wiary. „Kościany galeon” będzie kolejną, dziewiątą już książką wchodzącą w skład serii o inkwizytorze Mordimerze Madderinie. Jednocześnie będzie to piąta pozycja w podcyklu „Ja inkwizytor”. Autorem tych historii jest Jacek Piekara, głównym bohaterem zaś wspomniany wyżej inkwizytor, sługa boży.

Piekara stworzył świat, w którym Jezus Chrystus nie zmarł na krzyżu, ale zszedł z niego, wywarł na swoich oprawcach okrutną zemstę i umocnił Kościół, który teraz posiada olbrzymie wpływy.

.

.

.

źródło wszystkich opisów i okładek: datapremiery.pl

Przyznam szczerze, że na widok tylu genialnych książek przyspiesza mi puls. Jedynym głosem rozsądku jest mój portfel, który kategorycznie protestuje swoją pustką. Cóż, jak to mówią – one day… ;) A Wy na co najbardziej czekacie?

Myśliwy stał się zwierzyną.

Rodzaj: thriller/sensacja/kryminał
Język: polski [przekład z języka angielskiego]
Stron: 416
Wydawca: Wydawnictwo Albatros

Nawet nie wyobrażacie sobie mojej radości, kiedy usłyszałam, a raczej wyniosłam tą wieść z empikowej gazetki, że wychodzi nowa powieść Tess Gerritsen spod znaku Rizzoli/Isles. Mam już za sobą kilka jej powieści i każda z nich jest bardzo dobra, trzymają wysoki poziom. Pamiętam moje pierwsze spotkanie z jej twórczością, mianowicie „Infekcję”, która wywróciła mój ranking topowych twórców thrillerów. Ta niepozorna z wyglądu kobieta potrafi opisywać zbrodnie z najmniejszymi, najbardziej bestialskimi szczegółami. Czy to odpowiedni gatunek dla płci żeńskiej? Oczywiście. Wszak nie tylko mężczyźni muszą mieć skłonności do makabry, a kiedy ktoś ma dobry warsztat i pomysł – nic, tylko pozostaje nam czytać z fascynacją. Dla osób, które jeszcze [nieładnie, oj nieładnie...] nie znają tej autorki, krótka biografia.

Współczesna pisarka amerykańska, z zawodu lekarz internista. Po studiach praktykowała w Honolulu na Hawajach, wraz z mężem, także lekarzem. W 1987 roku opublikowała pierwszą powieść, romans z wątkiem kryminalnym, a potem kolejno osiem książek o podobnej tematyce. Jej kariera pisarska nabrała rozpędu w 1996 roku, kiedy ukazał się jej pierwszy thriller medyczny „Dawca”. Dzięki odniesionemu sukcesowi mogła zrezygnować z praktyki lekarskiej. Stephen King uznał ją za najciekawszą autorkę w swoim gatunku – „lepszą od Cooka, Palmera, a nawet Michaela Crichtona.” Książki Gerritsen ukazały się w przekładzie na 20 języków i regularnie pojawiają się na listach bestsellerów w USA i Europie.

Gdy detektyw bostońskiego wydziału zabójstw Jane Rizzoli i Maura Isles, lekarz sądowa, zostają wezwane na miejsce zbrodni, odkrywają morderstwo godne okrutnej bestii, o czym świadczą nie tylko ślady pazurów na ciele ofiary. Tylko najbardziej wyrafinowany zbrodniarz mógłby pozostawić ciało doświadczonego myśliwego i wykwalifikowanego preparatora zwierzęcych zwłok, oprawione tak, jak trofea zdobiące ściany jego domu. Czyżby Gott nieświadomie obudził drapieżnika bardziej niebezpiecznego niż te, na które kiedykolwiek polował? Maura obawia się, że nie jest to pierwsza zbrodnia tego sprawcy, i na pewno nie ostatnia. Ostatnie zabójstwo wydaje się łączyć z serią niewyjaśnionych śmierci na obszarach dzikiej przyrody w całym kraju, a trop prowadzi poszukiwania do odległego zakątka Afryki. Sześć lat temu, grupa turystów na safari padła ofiarą zabójcy, który okazał się być jednym z nich. Uwięzieni w buszu rozpaczliwie liczyli na nadejście pomocy, zanim rozszarpią ich dzikie zwierzęta bądź zwyciężą ukryte w nich zwierzęce instynkty. Teraz morderca wybrał Boston na miejsce swoich łowów. Rizzoli i Maura muszą wywabić go z cienia i schwytać.

Nawet najwięksi autorzy mają gorszy czas i tworzą powieści, które nie do końca przypadają do gustu czytelnikom. Nie jest tak w przypadku Tess Gerritsen. Przynajmniej ja jeszcze się z tym nie spotkałam. Nie przeczytałam jeszcze jej wszystkich książek, nawet tych z serii Rizzoli/Isles [tu biję się w pierś]. Jednak to nie przeszkadzało w odbiorze najnowszej jej odsłony. Oczywiście byłam zaskoczona tym, że SPOILER. Oraz SPOILER. Jednak mimo wszystko nawet dla nieznających wcześniejszych dokonań autorki czytelników, lektura będzie przyjemnością. Wracamy do dobrze znanych bohaterów – tutaj więc nie ma zaskoczenia. Atmosfera jest ciężka i mroczna, mimo słonecznych krajobrazów safari. Rozwiązanie zagadki było zaskakujące. Sama autorka stwierdziła, że bardzo często ma problem z tym, by zdziwić czytelników rozwiązaniem fabuły, ponieważ są oni coraz bardziej sprytni. Mam wrażenie, że większość z nich będzie nielicho zdumionymi tym, w jakim kierunku powędrowała akcja. A pędziła na łeb na szyję. Warto tutaj też zaznaczyć, że to nie tylko główny wątek. Książka porusza także wiele pobocznych tematów. Prym tutaj wiedzie kłusownictwo oraz myśliwi. O tyle o ile kłusownictwo jest nielegalne i surowo karane [o ile się kogoś złapie], o tyle myśliwi mogą spokojnie polować, zazwyczaj w okresach łowieckich. Sama nie jestem zwolenniczką zabijania zwierząt po to, by powiesić je sobie na ścianie i podbudować ego. Ani robić futra. Rozumiem osoby, które mieszkają na obszarach, gdzie dostęp do żywności jest znikomy, a zwierzęta są jednymi z nielicznych źródeł pożywienia i ubrań. Tu nie mam wątpliwości, chociaż coraz mniej takowych miejsc. Kolejną kwestią jest samotność. Ta, którą sami wybraliśmy i ta, do której doprowadziliśmy. Dochodzę do jednego wniosku – jest niewiele osób, które potrafią wytrwać samotnie przez dłuższy czas. Jednak człowiek jest istotą stadną i potrzebuje towarzystwa, czy to częstszego, czy też rzadszego. Naprawdę warto sięgnąć po tę pozycję, bo jedynymi słabszymi momentami były te, które jak się później okazało, miały niewielki wkład w rozwiązanie zagadki kryminalnej.

Polecam każdemu, kto chce poczuć dreszczyk emocji i pogłowić się nad sprawami kryminalnymi. Jeśli chcesz czasami pobawić się w detektywa albo podobają ci się klimaty sawanny – sięgnij po „Umrzeć po raz drugi”.

 .

„- Detektyw Rizzoli, tak? Interesuje się pani bronią?

- Kiedy jest mi potrzebna.

- Poluje pani?

- Nie, proszę pana.

- A polowała pani kiedykolwiek?

- Tylko na ludzi. To bardziej ekscytujące, bo strzelają w odpowiedzi.”

.

Ocena: 8/10

  

Seksbomba okazała się niewypałem.

Rodzaj: erotyk
Język: polski [przekład z języka angielskiego]
Stron: 248
Wydawca: Wydawnictwo W.A.B.

Pewnego razu trafiłam w bibliotece na książkę. Z pozoru niepozorną, z czerwonym grzbietem. Przeczytałam pobieżnie opis i zabrałam ze sobą. Tak zaczęła się moja przygoda ze Zmysłową serią. Tytuł, o którym mówiłam, to „Anatomia. Monotonia” – absolutnie jedna z moich ulubionych książek. Było to dobre kilka lat temu, jednak jakiś czas temu przypomniałam sobie o serii na pewnych wyprzedażach.  Zachęcona dobrym początkiem, postanowiłam zaopatrzyć się w resztę pozycji. Tak kupiłam „Oczy mojego kochanka”, którego recenzja ukaże się za jakiś czas oraz „Beatrycze”, która jest dzisiaj gwiazdą mojej recenzji.

.

O autorze nie powiem nic, albowiem na okładce pyszni się „anonim”. Wprowadza to owszem pewną nutę tajemniczości, ale niekiedy jest kłopotliwe, ponieważ nie można namierzyć innych pozycji tego samego anonimowego twórcy. O ile z niektórymi książkami jest łatwiej – mam tutaj na myśli „Księgę bez tytułu” oraz jej kontynuację „Oko księżyca” – tak w przypadku „Beatrycze” wątpię, bym kiedykolwiek natrafiła na kolejny twór autora/autorki.

Opis pozwolę sobie przybliżyć z tyłu książki, ponieważ sądzę, że jest najbardziej trafny i plastyczny. „Dwudziestokilkuletnia Beatrycze porzuca swoje nieudolne małżeństwo i powraca do rodzinnego domu. Ojciec dziewczyny musi jednak wyjechać do Indii w interesach, opiekę nad nią i jej siedemnastoletnią siostrą przekazuje więc swojemu bratu i jego małżonce. Beatrycze z Caroliną trafiają do zamkniętego świata, kuźni osobowości i charakterów. Posiadłość wujostwa jest swego rodzaju szkołą perwersji. W szeregu orgii dziewczęta są poddawane rytuałowi przejścia, który ma uczynić z nich istoty wolne i silne duchowo. Tak też się dzieje. Ku swojemu zdumieniu Beatrycze zaczyna przejmować kontrolę nad sytuacją i teraz to ona z chęcią wciela się w rolę treserki.”

Nie wiem, co mam napisać od siebie. Kilkukrotnie wcześniej miałam styczność z literaturą erotyczną. Od pełnej metafor prozy chińskiej, przez delikatne erotyki, po nie pozostawiającym wiele wyobraźni książkom markiza de Sade. Nie mam pojęcia, jak sklasyfikować „Beatrycze”. Opisy są wielokrotnie ciężkie, trudne do czytania. Brakuje tu specyficznego mrugnięcia okiem w stronę czytelnika, które tak cenie w tym gatunku. Wszystko jest zawiązane ciasno w gorset, z którego ma się uwalniać bohaterka. Trudno tu mówić o wyzwoleniu, skoro jest zawsze uszeregowana w którejś z ról: ofiary lub dominy. Świat przesycony perwersją i aktami, które nawet mi, osobie mocno wyzwolonej i tolerancyjnej we wszystkich aktach miłości, są trudne do przełknięcia. Chociaż może to akurat złe słowo w kontekście treści. Dla mnie bardzo ciężkostrawna. Studium perwersji pomieszanej z kazirodztwem był ponad moje czytelnicze siły.

Komuś komu leżą opisy mocno wyuzdanego seksu w klimacie wiktoriańskim. I lubiącym sado-maso w wersji papierowej.

.

„Następnie przyszła kolej na Caroline. Jak mi się wydawało, gąbka przebywała dłużej w okolicach jej cipki. Czy byłam o to zazdrosna? Nie zaciskała sromu mocniej niż ja. Wytarto nas szorstkim ręcznikiem. Przywarłyśmy do ściany sutkami. Dźwięczały żelazne pierścienie, kajdany, łańcuchy krępujące nogi.”

.

Ocena 3/10

Nowości książkowe [16.10-31.10.2015]

Październik. Uczelniane sprawy rozwinęły się już na dobre. Notatki zaczęły się walać po moim biurku i trwa nerwowe poszukiwanie literatury na zajęcia. Zapobiegliwie zaczęłam już teraz, bo dobrze wiem, że później będzie ciężko się zebrać. Dni są krótsze, co mnie niezwykle cieszy. W końcu mój zegar biologiczny przestał wariować. Bo „jak to 21, a jest jeszcze jasno?!”. Teraz wszystko wróciło do normy. Ach, temperatury spadły poniżej 30 stopni Celsjusza. Hura! Można wyciągać swetry i bluzy! Poszukiwania zimowych butów czas zacząć.

A co może być lepszego od zakopania się wieczorem pod kocem? Zakopanie się w nim z herbatą i nowościami książkowymi :)

Peter Stjernström – Chłopiec motyl [20.10.2015]

Jonas od urodzenia został naznaczony przez los. Był bezbronnym niemowlęciem, kiedy nagi, z krwawiącym tatuażem, został porzucony lesie w siedlisku motylich larw. Przeżył. Już jako nastolatek odkrył, że od innych różni się niezwykłą intuicją. Przysparzała mu kłopotów, więc nauczył się ją ukrywać. Po latach w jego spokojne życie gwałtownie wkracza przeszłość. Jonas nie ma wyboru – musi odkryć, kim byli jego rodzice i dlaczego go porzucili. Wraz z przyjacielem Bjornem i piękną Nelly, dziewczyną, która ma taki sam tatuaż i podobny dar przewidywania przyszłości wszczynają śledztwo, które doprowadzi do wstrząsających odkryć. 
.

.

.

Jonathan Franzen – Bez skazy [21.10.2015]

Najnowsza powieść Jonathana Franzena, okrzykniętego największym żyjącym pisarzem amerykańskim. 
Franzen widzi świat w szerokiej perspektywie i świetnie pisze o najmroczniejszych i najbardziej skrywanych uczuciach. „Bez skazy” to niezwykle bogata, inteligentna powieść od której trudno się oderwać. 
„Bez skazy” to komedia o ciemnym zabarwieniu, a zarazem przepełniona idealizmem. Autor bestsellerowych Korekt i Wolności raz jeszcze stworzył paletę szalenie oryginalnych postaci, Kalifornijczyków, obywateli Niemiec Wschodnich: złych i dobrych rodziców, dziennikarzy i informatorów, podążając ich wzajemnie krzyżującymi się drogami we współczesności opanowanej przez Internet.

.

.

Joyce Carol Oates – Walet Pik [21.10.2015]

Co może się wydarzyć, kiedy normalny, miły człowiek dopuści do głosu mroczną stronę swojej osobowości?
Andrew J. Rush jest autorem popularnych powieści kryminalnych. Odniósł pisarski sukces, jego książki doskonale się sprzedają, są tłumaczone na wiele języków. Jego życie rodzinne także należy do udanych – otaczają go kochająca żona i trójka dorosłych dzieci. Andrew ma jednak mroczną tajemnicę, której istnienia nie domyśla się nikt z jego bliskich. Pod pseudonimem „Walet Pik” publikuje zgoła inne, brutalne, pełne przemocy powieści. W dodatku wiele przerażających szczegółów czerpie ze swojego życia… 
Kolejna znakomita powieść autorki od lat typowanej do literackiej Nagrody Nobla.

.

.

Olga Święcicka – Mnie nie ma. Rozmowa z Maciejem Nowakiem [21.10.2015]

„Nie myślę o sobie czule. Mnie mogłoby nie być. Jestem tylko kostiumem”. 
W szczerej i bardzo osobistej rozmowie Maciej Nowak opuszcza swoje ciało, by spojrzeć na siebie z ironicznym dystansem. Wywiad jest próbą uchwycenia rozproszonej tożsamości człowieka, który ma odwagę nazwać siebie „grubym pedałem od kuchni”. Zaszufladkować Nowaka trudno, tym bardziej że sam stara się uciec przed wszystkimi określeniami. Teatrolog, krytyk kulinarny, publicysta, dyrektor, społecznik, bon vivant. . . Haseł jest wiele, a Nowak jeden. 
„Mnie nie ma” to książka, w której pada bardzo wiele niepopularnych opinii i szczerych komentarzy. To odważna opowieść o samotności i zabawna historia o odrębności.

.

.

Yeonmi Park – Przeżyć. Droga dziewczyny z Korei Północnej do wolności [21.10.2015]

Yeonmi Park jeszcze do niedawna była wzorową córką północno – koreańskiego reżimu. Kochała przywódcę, nie zadawała niewygodnych pytań i nie rozmyślała nad sensem dyktatury w jej rodzinnym kraju. Jej życie zmieniło się nieodwracalnie, kiedy pirackie płyty DVD nie tylko pokazały jej inny świat, ale spowodowały ciąg tragicznych zdarzeń w życiu jej bliskich. 
W 2007 r. matka Yeonmi uciekła do Chin, zabierając z sobą czternastoletnią wówczas córkę. Tak rozpoczęły się długie poszukiwania lepszego życia młodziutkiej Koreanki. Dziś Yeonmi Park ma 22 lata i jest jedną z najsłynniejszych kobiet, walczących o prawa mieszkańców Korei Północnej. W 2014 roku jej nazwisko pojawiło się na liście 100 Top Global Women publikowanej przez BBC. 
.

.

.

Mariusz Zielke – Sędzia [21.10.2015]

Dziennikarz Kuba Zimny pisze artykuł o Adamie Bonarze, właścicielu świetnie prosperującej firmy leasingowej, nagle pomówionym o oszukanie inwestorów na sumę 300 mln złotych. Bonar rozumie, że padł ofiarą manipulacji zmierzających do przejęcia jego firmy, i rozpoczyna niebezpieczną akcję odwetową, w której będzie się musiał zmierzyć z dwoma bardzo silnymi przeciwnikami: Księżnym, byłym funkcjonariuszem SB, a obecnie prezesem banku, i bezwzględnym sędzią Foglem. Bonara czeka wiele kłopotów, a czytelnika – lawina dramatycznych zdarzeń, z dwoma morderstwami włącznie.  „Sędzia” to trzymający w napięciu thriller prawniczy, demaskujący powiązania między politykami, finansistami i cynicznymi prawnikami, którzy zapewniają przestępcom niekaralność i swobodę działania. Mariusz Zielke kolejny raz zdziera obnaża prawdziwe oblicze świata finansjery i kreśli prawdziwe oblicze świata, w którym prawo jest dla bogatych, a nie dla biednych.

.

Katarzyna Molęda – Szwedzi. Ciepło na Północy [21.10.2015]

Nie, Szwedzi nie lubują się w okrutnych zbrodniach, choć kochają kryminały. Nie są depresyjnymi ponurakami, ale najszczęśliwszym społeczeństwem w Europie. Nie jedzą śledzi z dżemem, ale cukierki z solą. Uwielbiają świętować, śpiewać i biegać, ogólnie dobrze im się powodzi, choć nie mają w domu pralek. 
Autorka przygląda się szwedzkiej równości, ale i szwedzkim bogaczom, uwielbieniu dla prostego życia i natury, ale też snobizmom wykwintnej kuchni. Odwiedza orientalne targowiska i luksusowe butiki. Zagląda do szwedzkich domów, sklepów, nocnych klubów i całkiem wygodnych więzień. Słucha szwedzkich rozmów – bez przerywania i podnoszenia głosu – i karnie czeka w kolejkach, z numerkiem w ręku. Rozmawia ze szczęśliwymi staruszkami i użala się nad dziećmi biegającymi bez szalików.

.

.

Marietta Marecka – ABC gotowania [21.10.2015]

Marieta Marecka to autorka bloga wkuchnibezdubli. pl, felietonistka kilku gazet i portali oraz gospodyni programu „ABC gotowania” w Kuchni +, który doczekał się już czterech sezonów. W swoim programie prezentuje proste przepisy na pyszne dania, zachęcając do pichcenia. I nigdy nie powtarza dwa razy tych samych dań!
Książka zawiera receptury na każdą porę dnia, z przejrzystymi opisami i towarzyszącymi im zdjęciami prezentującymi poszczególne czynności. Gotowanie jeszcze nigdy nie było tak łatwe!

.

.

Dorota Świątkowska – Moje wypieki. Wielki powrót [21.10.2015]

Wznowienie pierwszej, kultowej już książki najbardziej znanej słodkiej blogerki!
Nowe, rozszerzone i poprawione wydanie debiutu książkowego Doroty Świątkowskiej, a w nim wybór najpopularniejszych przepisów z bloga i dziesięć zupełnie nowych, nigdzie dotąd niepublikowanych. Krótko mówiąc – gratka nie tylko dla fanów!

.

.

.

Edward Herzbaum – Między światami [27.10.2015]

Wyjątkowe, pisane z wrażliwością artysty i z rzadko spotykanym w przypadku relacji na gorąco dystansem wojenne dzienniki młodego inteligenta. 
Edward Herzbaum oszczędnie, ale obrazowo, a czasem ironicznie notuje, jak zagarnia go bezlitosna, uwłaczająca człowieczeństwu rzeczywistość wojenna. To refleksyjny dziennik człowieka, który zdaje sobie sprawę, że jego dotychczasowy świat się skończył, a przyszłości może nie być. W potajemnych notatkach z łagru walczy z depresją, szuka siły, by się nie poddać. Po dołączeniu do armii Andersa staje się żołnierzem doskonale świadomym, co niesie ze sobą wojna, poszukując sensu istnienia wobec tego, co bezpowrot¬nie utracił. I trudno mu się pogodzić z koniecznością przejścia do porządku nad potwornościami, których doświadczył. 

.

.

Uff, sporo tego. A co was najbardziej zainteresowało wśród premier?  

Czy droci zostaną nowymi wampirami w literaturze młodzieżowej?

Rodzajfantasy
Język: polski
Stron: 292
Wydawca: Novae Res

Gdy otrzymałam tę książkę od wydawnictwa Novae Res, byłam przeszczęsliwa. Oczekiwałam dobrego polskiego fantasy stworzonego przez kobietę. Jakie było moje zdziwienie, kiedy zaglądając na skrzydełka odkryłam, że autorka ma 16 lat. Zmarszczyłam brwi, ale nadal miałam jeszcze cień nadziei. Zupełnie jak tytułowy drot, który został z niej stworzony.Bo przecież przygotowanie poetyckie jest niezwykle pomocne w tworzeniu pieśni i utworów do fantasy. Najlepszym przykładem może być Tolkien. Wyniósł na wyżyny przygotowanie ściata, jego mitów i języków. Czy autorka podjęła rękawice rzuconą jej przez gatunek?

Biografii autorki nie znalazłam ani na stronie wydawnictwa, ani na witrynach poświęconych literaturze. Wielka szkoda, bo jedyne informacje, jakie znalazłam, znajdują się na skrzydełkach jej debiutanckiej książki. Cytuję: „Nazywam się Dorota i mam 16 lat. Zawsze muszę iść do przodu. Moja pasja to tworzenie. Kocham malować na płótnie, najbardziej kwiaty i krajobrazy. Chociaż niemal od zawsze piszę wiersze, za które zostałam nagrodzona w konkursach, to proza stała się moją muzą, zupełnym spełnieniem. Każdej swojej postaci oddaję część swojej duszy.

 Każdy ma czasem ciężki dzień… A co, jeśli ktoś ma ciężkie całe życie…? Na szczęście karta się odwraca… Bóg daje drugą szansę i tak na świat przychodzą droci. Wiktoria Stan jest młodą matką, której życie niejednokrotnie dało w twarz – samobójstwo ojca na jej oczach, nienawiść matki, poniżający ją były. Nic tylko skoczyć z okna. Jednak dziewczyna się nie poddaje. Każdy dzień jest dla niej heroiczną walką. Wszystko się zmienia, kiedy Wiktoria ginie pod kołami samochodu. Tonie w ciemności. Otwiera oczy na słonecznej łące i widzi… cień. Alfę i Omegę. Boga, który daje jej drugą szansę. Dziewczyna budzi się z powrotem wśród żywych, ale nie jest już człowiekiem, tylko drotem… Szybszą, silniejszą, piękniejszą i bystrzejszą wersją dawnej siebie. Kiedy w szpitalu zjawia się tajemniczy Mark, Wiktoria musi podjąć decyzję, kim chce być i czy jest gotowa, aby poznać zupełnie nowy świat.

W przypadku tej książki mam jedną małą refleksję ogólną na początek. Autorka jest po prostu za młoda na ten temat. Gdyby poczekała jeszcze kilka lat i zebrała więcej doświadczenia pisarskiego – efekt na pewno byłby dalece lepszy. Sama pisałam już w jej wieku, więc wiem z autopsji jak bardzo zmienia się styl pisania i odczuwania w okresie liceum. Myślę też, że troszkę zabrakło obycia w temacie. Pomysł jest rodem wycięty ze „Zmierzchu” tylko zamiast pragnienia stania się drotem [wampirem], bohaterka od razu się nim staje. Także umiejętności tytułowego drota są bardzo, baaardzo podobne do tych wampirzych. Czytając, bardzo rzucały mi się w oczy liczne powtórzenia. Otrzymałam tekst przed korektą, więc mam nadzieję, że w wersji ostatecznej zostaną one zastąpione synonimami. Świat przedstawiony jest mocno fantastyczny. Czy autorka obroniła się tworząc wyimaginowany świat, który może rządzić się swoimi prawami? Nie, akcję umieściła w Polsce. Jednak bar, w którym pracuje bohaterka jest rodem wycięty z amerykańskiej prowincji. Występują tutaj liczne luki fabularne. Wiktoria magicznie teleportuje się z miejsca na miejsce bez ujęcia tego w tekście. Styl jest niestety mierny, tak jak i tempo oraz słownictwo. Całość jest niezwykle sztywna. A na dodatek zewsząd wylewa się patos. W olbrzymich, nie mieszczących się na kartkach książki ilościach. Bohaterka jest wnerwiająca, ma mentalność gimnazjalistki. Mądrości rodem z książek Paulo Coelho. Na koniec zostawiłam garść największych błędów, jakie znalazłam. Na miejscu trzecim: wschodziło słońce, jednak w tym samym miejscu i czasie bohaterka utrzymuje, iż dzwoni o północy. Cudowne zakrzywienie czasoprzestrzeni. Na miejscu drugim: czy można zamienić złoto i papier w pył tylko za pomocą drociej siły dłoni? Przy podstawowych założeniach fizyki – nie ma takiej siły. Potrzebna jest reakcja chemiczna, np z kwasem. A jednak drot to zrobił. I w końcu miejsce pierwsze: Wiktoria Stan zaszła w ciążę w wieku 17 lat. Maturę zdała w wieku 19 lat, a po maturze urodziła. I tutaj moje pytanie? Kurczę, jak to możliwe?! Wiem, że jestem niesamowicie krytyczna, ale to głównie wynik sfrustrowania. Pomysł, chociaż trochę nieświeży i wygnieciony, jest do uratowania.Autorka jednak zrobiła z tego nieudolny romans ociekający patosem i mający wątek fantastyczny jedynie po to, by wydarzenia wydawały się nieco bardziej prawdopodobne. Nie wyszło. Po prostu tym razem nie wyszło.

Komu polecam? Z czystym sercem – nikomu, kto kiedykolwiek czytał dobre fantasy. To dobra lektura dla nastolatki – romans, fantasy i akcja w jednym.

  

„Żyjemy w tych samych czasach, ale każdy z nas ma duszę gdzieś z daleka, z innego świata…”

Ocena: 1/10

.

.

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Novae Res