Top 5 bajek 2016 roku!

Witajcie! Tak jak wam obiecywałam, przybywam dzisiaj z zestawieniem najlepszych bajek i animacji, jakie obejrzałam w minionym roku. Chyba nikogo nie zaskoczy wybór. Jednym z największych rozczarowań były Sekrety zwierzaków domowych, które zapowiadały się genialnie, sądząc po trailerze. Przestrzegam was – najlepsze sceny wykorzystano właśnie tam. I chociaż postaci są urocze, to zabrakło historii. Wracamy jednak do perełek i zachowujemy przedział 2014-2016. Zapraszam :)

5: Gdzie jest Dory (2016)

W najnowszej animacji Disney/Pixar „Gdzie jest Dory” tytułowa bohaterka wraz z przyjaciółmi – Nemo i Marlinem – postanowi odkryć tajemnice swojej przeszłości. Co pamięta? Gdzie są jej rodzice? Gdzie nauczyła mówić się językiem wielorybów?

Pamiętacie uroczego Nemo? Powraca, chociaż jako postać drugoplanowa. Fani długo dreptali za filmem, który skupiłby się na charyzmatycznej ,zapominalskiej Dory, która zdominowała przygody błazenków. I doczekaliśmy się. Czy to filmowy geniusz? Nie. Ale oglądało się świetnie. Historia była spójna i pokazywała nam dużo z dzieciństwa Dory [aż jestem ciekawa oryginalnego dubbingu, gdzie głos podkładała Ellen DeGeneres]. Postać Hanka nie przeszła bez echa – marudna ośmiornica to świetny kontrapunkt dla żywiołowej Dory. 

Moja ocena: 8/10 z serduszkiem

4: Zwierzogród (2016)

Zwierzogrodu nie można pomylić z żadnym innym miastem. Jest to jedyna w swoim rodzaju współczesna metropolia zamieszkiwana wyłącznie przez zwierzęta. W Zwierzogrodzie nie jest ważne, jakim stworzeniem jesteś – czy to największym z lwów, czy może malutką ryjówką. Możesz tam zostać kimkolwiek chcesz. Ale nie wszystkie marzenia spełniają się od razu… Gdy do miasta przybywa ambitna policjantka Judy Hops, szybko przekonuje się, że jako pierwszy królik zatrudniony w miejscowej policji, nie będzie wcale miała łatwego życia.

Krytycy piali z zachwytu nad „Zwierzogrodem”. Mi podobał się bardzo. Oglądaliśmy z P. na bluray w łóżku i nie mogliśmy się nadziwić animacji, która jest przepiękna. Historia sama w sobie jest mocno słodko-gorzka. Są momenty, kiedy łzy płyną ze śmiechu, ale i takie, gdzie kapną ze smutku. Ścieżka dźwiękowa trzyma poziom, jednak nie jest wybitna. Warto z uwagi na świetną fabułę i rzadką w bajkach sprawę kryminalną.

Moja ocena: 9/10 

3: Marnie. Przyjaciółka ze snów (2014)

Anna Sasaki nie cieszy się najlepszym zdrowiem, a jej stan wpędza ją w depresję. Rodzina skłania dziewczynkę do spędzenia czasu na wsi, mając nadzieję, że tam odzyska dawny wigor. Zwiedzając okolicę Anna trafia do pięknej, opuszczonej rezydencji. Wracając tam pewnej nocy odkrywa, że zamieszkuje ją blond włosa dziewczyna o imieniu Marnie. Szybko zostają przyjaciółkami, ale z każdym kolejnym spotkaniem Anna ma coraz większą wątpliwość, czy Marnie rzeczywiście istnieje…

Jeśli nie znacie albo nie lubicie japońskich animacji – ta jest najlepszą opcją, żeby zmienić zdanie. Wizualnie przepiękna. Historia porusza do głębi. Ostrzegam – weźcie chusteczki przez oglądaniem. Dużo chusteczek. Ja płakałam jak bóbr na końcu, kiedy wszystko się wyjaśniło. A finałowa piosenka do dzisiaj szkli mi oczy. P. również poleca z całego serca, bo jest sprawcą tego, że ja poznałam. Przyznał bez bicia, że nie spodziewał się takiej perełki. Pozycja obowiązkowa i jedna z moich ulubionych animacji wszechczasów. 

Moja ocena: 10/10 z serduszkiem

2: Vaiana: Skarb oceanu (2016)

Trzy tysiące lat temu najdzielniejsi żeglarze na świecie przemierzali wody południowego Pacyfiku i odkrywali wyspy Oceanii. Jednak w pewnym momencie ich wyprawy ustały na całe tysiąc lat – i nikt nie wie dlaczego… 

Niesamowicie podoba mi się kierunek, jaki obiera ostatnio Disney. Nie widziałam jeszcze bajki umiejscowionej w takich realiach i dobrze. Historia porywa, jest zabawna, momentami wzruszająca i dramatyczna. Piosenki wymiatają – już wpisały się na moją playlistę i długo na niej pozostaną. Bardzo liczę i trzymam kciuki za to, by powstała kiedyś kontynuacja. Igor Kwiatkowski jako Maui pokazuje nam swoją kolejną twarz, a Maciej Maleńczuk śpiewający „Błyszczeć” – mistrzostwo. Vaiana nie jest klasyczną księżniczką Disneya i za to czapki z głów. Na pewno spodoba się nie tylko najmłodszym. 

Moja ocena: 9/10 z serduszkiem

1: Sekrety morza (2014)

Dziewczynka o imieniu Sirsza obchodzi swoje 6 urodziny. Nic nie wygląda tak, jakby chciała. Starszy brat jej dokucza, tata jest zatopiony w myślach, a mamy nie ma z nimi od dawna. Na domiar złego przyjeżdża zrzędząca babcia, która zamierza zabrać rodzeństwo do dużego miasta, które uważa za bardziej odpowiednie miejsce dla nich do życia. Po nieudanym przyjęciu Sirsza podkrada bratu muszlę, którą dostał kiedyś od mamy, i zaczyna na niej grać. Muzyka prowadzi ją do skrzyni, w której znajduje niezwykły płaszcz. 

Długo wahałam się między Vaianą i Sekretami morza na szczycie. Wygrała jednak nieoczywistość. Wizualnie zapiera dech w piersiach, chociaż nie jest to klasyczna animacja, jak u Disneya. Historia… To trzeba obejrzeć. Jest tu kino drogi, odrobina magii, elementy mrożące krew w żyłach, opowieść o miłości między siostrą i bratem, ale również ojcowską, matczyną i taką do zwierząt. Uniwersalna pod każdym względem. Bardzo mądra i pouczająca w nienachalny sposób.Pozycja bezapelacyjnie obowiązkowa. 

Moja ocena: 10/10 z serduszkiem

  A jakie są Wasze ulubione bajki roku 2016? :)

 

Księżniczka uwięziona w ojcowskiej wieży.

Rodzaj: obyczajowa, literatura faktu
Język: polski [tłumaczenie z języka angielskiego]
Stron: 352
Wydawca: Wydawnictwo Muza

Witajcie! Pierwszy raz wzięłam się za tak ciężką lekturę napisaną na faktach. Zazwyczaj omijałam je szerokim łukiem, ale tym razem spróbowałam. Trudno jest się później pozbierać, wiedząc, że gdzieś tam [pod innym imieniem i adresem] żyje osoba, która naprawdę to przeszła. Szczególnie, gdy temat dotyczy dzieci. O autorce słyszałam już wiele – że porusza, wzrusza i tłumaczy zawiłości dziecięcej psychiki. Głównie dzięki tej opinii sięgnęłam po „Córeczkę tatusia”. Czy spełniła oczekiwania? Zapraszam. 

Cathy Glass ma troje dzieci, dwoje dzieci rodzonych i jedno dziecko adoptowane. Kiedy opuściła szkołę, otrzymała stanowisko w służbie cywilnej, którą zostawiła, aby założyć rodzinę. Jednocześnie została opiekunem zastępczym [co stało się dużą inspiracją dla jej pisania]. Była opiekunem zastępczym przez ponad dwadzieścia pięć lat. W uznaniu dla jej doświadczenia i kwalifikacji została „specialist foster carer”, a oznacza to, że często jest proszona o opiekę nad dziećmi o złożonych potrzebach lub bardzo trudnych zachowaniach. Od zawsze była pisarką – w szkole pisała wiersze do szkolnej gazetki. W nastoletnich latach zaczęła pisać opowiadania, artykuły, tworzyła słuchowiska radiowe. Podobnie jak dla wielu pisarzy było to jej hobby – coś, co robiła niemal ukradkiem w wolnym czasie, w trakcie pracy. Dwie połówki mojego życia – pisarstwo i bycie przybranym opiekunem – spotkały się w 2007 roku i książki natychmiast stały się bestsellerami.

Mała zagubiona dziewczynka. Załamany ojciec. Wstrząsające odkrycie. Siedmioletnią Beth wychowywał samotnie jej ojciec Derek. Matka odeszła, gdy dziewczynka miała dwa lata. Beth była dzieckiem miłym i na pozór otoczonym dobrą opieką. Cathy Glass szybko zaczęła mieć obawy, że jej relacja z ojcem nie jest taka, jak być powinna. Oboje bardzo się kochali, a Derek rozpieszczał córkę i traktował ją jak księżniczkę. Jednak coś, czego Cathy nie potrafiła określić, budziło w niej niepokój. Jej mąż pracował wówczas w innym mieście i do domu przyjeżdżał tylko na weekendy. Wkrótce doszło do dramatycznych wydarzeń, które zniszczyły spokój dzieci Cathy i Beth, ich życie na zawsze się zmieniło. Pisząc tę książkę – historię o Beth – cofnęłam się do okresu, gdy Adrian miał sześć lat, a Paula dwa. Gdy teraz o tym myślę, ciarki mnie przechodzą na wspomnienie różnych niebezpiecznych sytuacji, na które ja i moja rodzina byliśmy narażeni. Jestem jednak pewna, że dziś postąpiłabym tak samo, gdyż pewne zachowania są niedopuszczalne i ze względu na dobro dziecka trzeba położyć im kres.

 

Pierwszą rzeczą, która zwróciła moją uwagę, był czający się w zakamarkach kartek niepokój. Do tego stopnia, że bałam się, iż za moment Beth wyjdzie z czyjegoś pokoju z zakrwawionym nożem i ukatrupia całą rodzinę. Ale myślę, że to może być spowodowane oglądaniem zbyt dużej ilości horrorów ostatnimi czasy. Niemniej, jest to trudna lektura pokazująca, że relacje rodzica i dziecka nie zawsze wydają się oczywiste. Początkowo Derek wzbudza niechęć i obrzydzenie, jednak z biegiem fabuły czytelnik zaczyna mu współczuć coraz bardziej. Cathy Glass rysuje przed nami obraz człowieka zagubionego i pozostawionego samemu sobie w wychowywaniu córki [mama Bath zostawiła ich, kiedy dziewczynka była malutka]. Cieszę się, że został poruszony problem kazirodztwa emocjonalnego, o którym niewiele mówi się w kontekstach zaburzeń psychologicznych. Jest to intrygujący temat i zachęcam do poczytania o nim więcej. Książka przypomina pamiętnik – oprócz sprawy Beth poznajemy rodzinę autorki, a przede wszystkim problemy, jakie ma sama Cathy Glass. Myślę, że to genialny zabieg. Wiąże się z tym jednak największy moim zdaniem minus powieści – język. Nie wiem, czy to wina tłumaczenia, czy stylu, ale ktoś tu bardzo nie chciał powtarzać zwrotów i unikał potocznego języka. Przez co niejednokrotnie sytuacja wydawała się oderwana od rzeczywistości i wybijała mnie z rytmu. Historia wywołała u mnie wiele skrajnych emocji – od gniewu, przez radość, wzruszenie, aż po smutek. Podsumowując w „Córeczce tatusia” znajdziecie wszystko: rozpad rodziny, samotne rodzicielstwo, porzucenie, zagubienie w wychowywaniu i jego konsekwencje. Ale również dyskryminację oraz niezrozumienie. Losy bohaterów pełne są samotności, miłości, zazdrości, nadopiekuńczości, lęku. Nic więcej nie mogę wam powiedzieć, żeby nie zepsuć lektury.

Polecam jako lekturę mądrą i dającą do myślenia oraz skorygowania postrzegania rodzicielstwa. Nie zawiedziecie się – trzyma w napięciu do ostatnich stron.

 

Ocena: 8/10

Za egzemplarz dziękuję z całego serca Wydawnictwu Muza

Bezsenny poniedziałek z Var #26

Witajcie! Kolejny poniedziałek już prawie nam minął. I jak? Nie jest źle, co? Może trochę odmraża nam dupki, zaparowuje okulary i stygnie za szybko kawę, ale trzymamy fason :) Skoro przetrwaliśmy Blue Monday [najgorszy dzień roku, więcej informacji tutaj], to nic nam nie straszne. Zawsze możemy się pocieszyć jakąś ostrą zupą albo makaronem, jeśli lubicie jak ja :) Powoli czas chować świąteczne ozdoby [ja czaje się na posezonowe wyprzedaże pierdołek choinkowych ;)], a za rogiem już wychylają się Walentynki. Świętujecie je? A co tymczasem w naszym cotygodniowym przeglądzie? Zapraszam :)

.

Odkrycie internetowe: 

DreamWorksTV

.

Najlepsza recenzja przeczytana w tym tygodniu:

„Zawód wiedźma” Olga GromykoBooks Hunter

.

Recenzje książkowe, do których warto zajrzeć:

„Making Faces” Amy HarmonThieving Books

Dziewczyna w lodzie – Robert BryndzaRude recenzuje

„Dziewczyna którą kochałeś” – Jojo MoyesMagiczny świąt książki i nie tylko

[PRZEDPREMIEROWO] „KSIĘGA SNÓW” NINA GEORGEZ książką do łóżka

.

Coś ciekawego-książkowego do posłuchania i obejrzenia:

„Wotum nieufności” – Remigiusz Mróz – PRZEDPREMIEROWOKto czyta, żyje podwójnie

Sarah J. Maas i PLAGIAT?! Czy ACOMAF jest lepszy niż ACOTAR?Martha Oakiss

THE HUNDRED LIES OF LIZZIE LOVETT BY CHELSEA SEDOTIjessethereader

BYŁ SOBIE PIES… [recenzja książki]Esa Czyta

.

Video tygodnia:

Elle King – Ex’s & Oh’s

.

Bądź na bieżąco – newsy ze świata:

Zmarł William Peter Blatty, autor „Egzorcysty”

Zamknięto jedną z najstarszych polskich bibliotek

Marlon James ujawnił więcej szczegółów o pisanej przez niego trylogii fantasy będącej afrykańską odpowiedzią na „Grę o tron”

Wrocławscy naukowcy we współpracy z Markiem Krajewskim udowodnili, że literatura ma wpływ na postawę ludzi wobec zwierząt

Które książki sprzedawały się w Empiku najlepiej? Oto tytuły nominowane do Bestsellerów Empiku 2016

George R.R. Martin o powieści „Wichry zimy”: „myślę, że wyjdzie w tym roku”

Natalia Fiedorczuk laureatką Paszportów Polityki w kategorii literatura

.

Nietypowe święta:

16 stycznia - Dzień Pikantnych Potraw 

18 stycznia - Dzień Kubusia Puchatka

19 stycznia - Dzień Popcornu 

.

Bonus:

„Can’t Stop The Feeling!” Official Movie Clip

.

.

Co w tym tygodniu zwróciło waszą uwagę? Koniecznie podzielcie się linkami :)

Nowości książkowe [16.01- 31.01.2017]

Witajcie! Matko jedyna! Przyszły takie mrozy, że nie mam ochoty wyściubiać nosa nawet na centymetr na zewnątrz… Wyprawa po chleb przypomina ekspedycje na biegun. o drodze do pracy nie wspominając. Z jednej strony fajnie – przyszła w końcu zima, z drugiej – mogłaby już być wiosna. U mnie piętrzą się książki do przeczytania po urodzaju świątecznym, a na horyzoncie już pojawiają się nowości. O czym będzie głośno w najbliższym czasie? Zapraszam :)

.

Veronica Roth – Naznaczeni śmiercią [17.01.2017]

Pierwszy tom nowego cyklu autorki „Niezgodnej”, którego gatunek można określić jako pogranicze sf i fantasy z elementami prozy psychologicznej. 

Na planecie Thuvhe żyją dwa nienawidzące się wzajemnie i walczące o władzę ludy. Cyra i Akos mieszkają po dwóch stronach granicy. Ich losy splatają się brutalnie. Początkowa wrogość przeradza się we wzajemne ukojenie. Kiełkujące uczucie wymaga zaprzeczenia dawnym relacjom, obsesjom, wyobrażeniom. Bo dla każdego najtrudniejszym wyborem jest wybór samego siebie.

Frank Herbert – Opowiadania zebrane. Tom 2 [17.01.2017]

„Opowiadania zebrane” Franka Herberta to pierwsze w naszym kraju tak obszerne wydanie krótkich form prozatorskich autora Diuny. Zgromadzone w dwóch tomach utwory – aż czterdzieści! – są, można śmiało powiedzieć, bezcenne. To właściwie przekrój zainteresowań pisarza, które znalazły później odzwierciedlenie w jego najwybitniejszym dziele – „Kronikach Diuny”. Polski czytelnik ma dzięki temu wyjątkową szansę poznać najważniejsze tematy twórczości Herberta, obserwować, jak się one zmieniały, śledzić rozwój jego stylu i przyglądać się ewolucji jako pisarza – jednego z największych mistrzów fantastyki naukowej, gatunku sięgającego czasów Lukiana z Samosat.

Anna Malinowska – Brunatna kołysanka. Historie uprowadzonych dzieci [18.01.2017]

Wstrząsający reportaż o losach dzieci uprowadzonych przez Lebensborn – nazistowską organizację powołaną w celu hodowli dzieci cennych rasowo. Lebensborn to jedna z najczarniejszych legend II Wojny Światowej. Powołana do życia w 1935 roku przez Reichsfuhrera SS Heinricha Himmlera, miała być hodowlą czystych rasowo Niemców. Oficjalnie Lebensborn miała pomagać niezamężnym matkom i ich nieślubnym dzieciom. Prawda jednak okazała się bardziej wstrząsająca. Roman Hrabar, polski adwokat z Katowic po kapitulacji Niemiec zdemaskował prawdziwe zbrodnicze oblicze tej organizacji. Ale przede wszystkim odnalazł i przywiózł do Polski tysiące zrabowanych dzieci. W książce Anny Malinowskiej opowiadają one o swoich niezwykłych losach. Książkę poleca Magdalena Grzebałkowska, finalistka Nike, autorka książki „1945. Wojna i pokój”.

Elizabeth Chadwick – Eleonora Akwitańska. Tom 1. Pieśń królowej [24.01.2017]

Poznajcie królową tysiąclecia! Historia kobiety, która zmieniła bieg dziejów Europy. Eleonora Akwitańska, królowa Francji i Anglii, żyła ponad osiemset lat temu, lecz do dziś fascynuje współczesnych. Swoją niezłomną wolą doprowadziła do unieważnienia nieudanego małżeństwa, była kobietą ambitną, mądrą i wykształconą, potrafiła czerpać radość z miłości. Elizabeth Chadwick z życia średniowiecznej królowej, matki Ryszarda Lwie Serce, uczyniła pasjonującą i pełną emocji opowieść, na wskroś wiarygodną, bo opartą na źródłach, które dotrwały do naszych czasów. Alienor ma trzynaście lat. Przyszłość młodej i pięknej dziedziczki akwitańskiej wydaje się usłana różami, lecz gdy w 1137 roku umiera jej ukochany ojciec, dziewczyna zostaje zmuszona do ślubu z koregentem Francji Ludwikiem, zaledwie dwa lata starszym od niej. 

Andrzej Fidyk – Świat Andrzeja Fidyka [25.01.2017]

Jeden z najważniejszych polskich dokumentalistów, twórca legendarnej „Defilady” i autor kultowego cyklu „Czas na dokument” opowiada o swoim szalonym świecie. Czas na Andrzeja Fidyka!Gdy jego ekipa trafiła do Korei Północnej, filmował świat takim, jakim chciał go widzieć Wielki Wódz. Zastosował się do najbardziej absurdalnych zaleceń propagandy. Ani tamtejsze władze, ani polska cenzura nie zorientowały się, że dzięki temu zrobił film, który odsłonił prawdziwe oblicze totalitaryzmu. Kiedy Związek Radziecki walił się w gruzy, sfilmował byłych aparatczyków, którzy zakładali w Moskwie… szkołę striptizu. W Indiach dołączył do niezwykłego objazdowego kina, a w Kazachstanie podglądał ekipę BBC, która – w ramach krzewienia demokratycznych ideałów – uczyła, jak wyprodukować telenowelę. 

Herbjørg Wassmo – Trylogia Diny. Tom 2. Syn szczęścia [25.01.2017]

Nagroda Księgarzy Norweskich przyznawana za najlepszą książkę dekady (1990). „Syn szczęścia” jest drugą, długo oczekiwaną częścią kultowej norweskiej trylogii, którą rozpoczyna bestsellerowa i owiana już legendą „Księgą Diny”. Cykl „Trylogia Diny” kończy zaskakujący tom 3 „Dziedzictwo Karny” (2017). Matka zabija swojego rosyjskiego kochanka. Świadkiem morderstwa jest jej jedenastoletni syn. Nie może on nikomu powiedzieć prawdy, dlaczego wrzos koło mężczyzny zabarwił się na czerwono. Jednak pytań bez odpowiedzi jest więcej: Czy świadek jest winny? Czy milczenie jest kłamstwem? Czy matka ma prawo poświęcić kogo tylko chce?Powieść ukazuje Benjamina, syna Diny z Reinsnes i jego okres dojrzewania od chłopca do mężczyzny. Tytułowy bohater poszukuje Diny w Berlinie, ale także w kobietach, które spotyka: w żonie grabarza z Tromso, w Karnie ze szpitala polowego przy Dybbol oraz w córce profesora, Annie, która jest zaręczona z jego najlepszym przyjacielem. 

Dominika van Eijkelenborg – Kiedy będziemy deszczem [26.01.2017]

Inga de Graaf, z pochodzenia Polka, wychodzi na spacer z psem i już nie wraca. Zaniepokojony mąż zgłasza zaginięcie, nie wierząc, że kobieta mogłaby porzucić wszystko i odejść w ten sposób. Policja zaczyna akcję poszukiwawczą. Pierwsza doba nie przynosi żadnych rezultatów. Dopiero mailowa korespondencja zaginionej, którą odkryto w koszu jej laptopa, naprowadza na nikły ślad. Okazuje się, że Inga kryła mroczną tajemnicę. Sama siebie nazywa kobietą nie o dwóch, ale o stu twarzach. Jej zaginięcie to tylko początek lawiny przerażających zdarzeń i odkryć. Ktoś zginie. Czyjeś ciało zostanie odnalezione. Ktoś zostanie uratowany. Ktoś odejdzie. Cóż, każdy z nas wypracowuje własne sposoby na radzenie sobie z rozczarowaniami, które przynosi los. Niektórzy uciekają, walczą, popadają w odrętwienie. Inni? Mordują.

Betty G. Birney – Przygoda Chomika Hubercika [21.01.2017]

Hubercik nie narzeka na brak przygód, ale kiedy jego przyjaciele budują modele łodzi i szykują się do zawodów na stawie, chomik ma żal, że nie pomyśleli o nim. Stara sobie wypełnić czas, jak tylko może. Nocami ogląda filmy w bibliotece – cudownym miejscu, które niedawno odkrył. A w ciągu dnia pomaga przyjaciołom – Krzysiowi i Rysiowi, a także Jadzi i jej mamie. Jednak myśli Hubercika coraz bardziej zajmuje piracka przygoda. Jego wyobraźnię rozpala książka o piratach, czytana przez panią Brymską. Na dodatek Aldo zaczyna się zachowywać jak prawdziwy pirat! Czyżby chodziło o ukryty skarb? Jakby tego było mało, jeden z uczniów ma podstępny plan storpedowania regat i Hubercik musi wymyślić plan, jak go powstrzymać!

Macie jakieś książki, na które szczególnie czekacie w najbliższym czasie? :)

 

Umierasz i cię nie ma.

Rodzaj: kryminał, sensacja
Język: polski
Stron: 496
Wydawca: Wydawnictwo Muza

Witajcie! Kiedy otrzymałam propozycję recenzji dwóch tomów Mariusza Ziomeckiego, od razu się zgodziłam. Wszak kryminały to moja broszka, więc nie mogłam odmówić. Autora nie znałam, ale cóż mi mówiło, że będzie dobrze. Zgrabne okładki i intrygujące opisy przeważyły szalę. Zawsze jestem łasa na dobrą powieść policyjną. Hit czy kit? Zapraszam na recenzję :)

 

Mariusz Ziomecki (ur. 1952) – polski pisarz, dziennikarz i publicysta. Do 1981 był dziennikarzem warszawskiej Kultury. W 1982 wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie pracował jako jeden z głównych komentatorów dziennika The Detroit Free Press. W latach 1998–2000 dzielił funkcję redaktora naczelnego dwutygodnika Komputer Świat z Wiesławem Małeckim. Następnie w 2003 roku objął funkcję redaktora naczelnego dziennika Super Express. Redaktor naczelny tygodnika Przekrój od 2006 roku do lipca 2007. W latach 2007–2008 był redaktorem naczelnym Superstacji i prowadził program Rezonans. Od września 2008 roku wydawca programu Konfrontacje w Polsacie, a od maja 2009 do końca lutego 2010 redaktor naczelny serwisu publicystycznego redakcja.pl.Od listopada 2009 do maja 2010 był redaktorem sponsorowanego przez Narodowy Bank Polski serwisu internetowego ObserwatorFinansowy.pl i jednocześnie doradcą Prezesa NBP. Następnie pracował dla firmy kosmetycznej Inglot. Od 2014 na antenie Polsat News 2 prowadzi program publicystyczny Prawy do lewego, lewy do prawego.

Para wypalonych gliniarzy – ona policyjny psycholog, on najskuteczniejszy śledczy w wydziale zabójstw Komendy Stołecznej Policji – przechodzi w stan spoczynku gdy przydarza im się spóźnione, niespodziewane rodzicielstwo. Decyzję mężczyzny o odejściu przyspiesza konflikt z przełożonymi; podinspektor Roman Medyna nie potrafi zostawić gorącego tropu gdy szefowie tego oczekują. Kiedy czyjaś niewidzialna ręka z policyjnej wierchuszki blokuje jego czynności w sprawie pedofilii, Medyna rewanżuje się przeciekiem do mediów. Oboje inkasują odprawy, sprzedają mieszkanie i już jako cywile zaczynają stawiać niewielki pensjonat na malowniczej skarpie nad samym Zalewem Zegrzyńskim. Po latach niszczącej psychicznie pracy, która regularnie stawia policjantów w obliczu aktów ludzkiego bestialstwa, mają nadzieję zbudować prywatny raj: zacząć cichą egzystencję hotelarzy, skoncentrować się na wychowaniu potomka i na życiu rodzinnym. Jednak ich pieniądze się kończą szybciej niż budowa, na dodatek w okolicy zaczyna się koszmar…  Trzy osoby, burmistrz miasteczka i dwie młode kobiety z organizacji ekologicznej, padają ofiarą tajemniczego zabójcy – lub prawdopodobniej zabójców – na pokładzie starego statku wycieczkowego, który ktoś uprowadził z portu i zacumował na widoku naszych bohaterów. Ci początkowo nie widzą powodu, by bliżej zajmować się tą sprawą; to już nie jest ich problem, mają dość własnych. Jednak od sensacji trudno jest uciec: gdy gazeta publikuje szokujące zdjęcia z miejsca zbrodni, policyjni emeryci analizują je inaczej niż ich sąsiedzi. Spekulują, któremu z kolegów przypadnie śledztwo i daje się wyczuć, że obojgu trochę jednak zaczyna brakować adrenaliny, którą wyzwala policyjna robota…

 

Fabuła nie ogranicza do jednego wątku. Dominuje sprawa bestialskiego morderstwa nad Zalewem Zegrzyńskim, ale przeplata się ona z wątkiem pedofilskim, służbami specjalnymi oraz koneksjami policji, polityki i mediów. Ciekawie przedstawiono również korupcję i wielowarstwową strukturę moralności we współczesnej rzeczywistości. Autor starał się zachować pewien balans między warstwą sensacyjną i obyczajową. Odbiło się to na dynamice, która zwalniała i przyspieszała. Ta książka jest jak dobry film sensacyjny o policjantach, zawodowych zabójcach i ludziach władzy. To dobra podstawa pod scenariusz. Kwestią, która przeszkadzała mi najbardziej jest ryzykowna narracja pierwszoosobowa. Kolejną kwestia to kwadratowy język – nie przeszkadzał w odbiorze, ale pod koniec zaczynał już irytować. Momentami leżała i kwiczała.  Inspektor Medyna nie zafascynował mnie aż tak bardzo, jakbym się spodziewała. Bohaterowie są ciekawie skonstruowani. Z każdą stroną poznajemy ich lepiej przez niechronologiczne retrospekcje i wspomnienia. Postacie drugoplanowe są bardzo intrygujące, jednak poświęcono im niewiele czasu. Mam nadzieję, że to się zmieni w następnych tomach przygód podinspektora. Otrzymujemy  wgląd w struktury wewnętrzne nie tylko policji, ale również wywiadu i organizacji wojskowych, a skrywają one wiele tajemnic. Nie spodziewałam się takiego zakończenia, jednak było ono logicznie wynikające z poszlak.

Układ książki idealny na urlop. Krótkie rozdziały, pisane prostym tekstem to dobry przepis na odstresowującą lekturę.

 

Ocena: 6/10

Za egzemplarz dziękuję z całego serca Wydawnictwu Muza